Zamach na posterunek w Bannu na północnym zachodzie Pakistanu. Zginęło co najmniej 14 policjantów - podały w niedzielę lokalne władze. Wskutek ataku budynek się zawalił.

  • Do 14 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych po zamachu bombowym na posterunek policji w mieście Bannu, w północno-zachodnim Pakistanie.
  • Budynek posterunku został zniszczony po ataku samochodem-pułapką, a następnie szturmie bojowników.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl

Zamachowiec-samobójca wjechał samochodem wypełnionym materiałami wybuchowymi w posterunek policji, po czym kilku bojowników szturmowało placówkę - przekazał agencji AFP jeden z funkcjonariuszy policji w Bannu. 

Jak informowała wcześniej agencja Reutera, trzech funkcjonariuszy odnaleziono żywych i przewieziono do szpitala.

Do ataku przyznała się grupa bojowników dżihadystycznych znana jako Ittehad-ul-Mujahideen, utworzona w kwietniu 2025 roku.

W ostatnich latach Pakistan doświadczył gwałtownego wzrostu przemocy ze strony bojowników, za którą w dużej mierze obwinia pakistańską grupę zbrojną Tehrik-i-Taliban Pakistan (TTP), uważaną za sojusznika afgańskich talibów, którzy powrócili do władzy w Afganistanie w 2021 roku.

W lutym br. Afganistan rozpoczął ataki transgraniczne w odpowiedzi na pakistańskie naloty, w których - według władz w Kabulu - zginęli cywile. Walki od tego czasu osłabły, choć sporadycznie dochodziło do starć wzdłuż granicy, ale nie doszło do oficjalnego zawieszenia broni.

Islamabad obwinia Kabul za udzielanie schronienia bojownikom, którzy wykorzystują terytorium Afganistanu do planowania ataków w Pakistanie. Talibowie zaprzeczyli tym oskarżeniom i stwierdzili, że konflikt zbrojny w Pakistanie jest problemem wewnętrznym.