Kuba zmaga się z jednym z najpoważniejszych kryzysów gospodarczych w swojej historii. Najnowsze dane pokazują, że na wyspie brakuje aż 91,5 procent leków i środków medycznych. Sytuacja staje się coraz bardziej dramatyczna, a mieszkańcy są zmuszeni do szukania pomocy na czarnym rynku. Pomoc humanitarna z zagranicy nie dociera do potrzebujących, a rząd odrzuca propozycje wsparcia od Stanów Zjednoczonych.

  • Na Kubie brakuje ponad 90 procent leków i środków medycznych.
  • Mieszkańcy wyspy są zmuszeni do kupowania leków na czarnym rynku.
  • Kryzys nasila się od 2021 roku i obecnie osiągnął rekordowe rozmiary.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Według najnowszego raportu państwowego urzędu statystycznego w Hawanie (Onei), na Kubie brakuje aż 91,5 procent leków i środków medycznych. Sytuacja ta została potwierdzona przez niezależne media, które przeanalizowały dane za kwiecień 2026 roku. Niedobory dotyczą zarówno podstawowych leków, jak i specjalistycznych środków medycznych, co sprawia, że codzienne życie mieszkańców wyspy staje się coraz trudniejsze.

Czarny rynek jedyną deską ratunku

Z powodu dramatycznych braków w aptekach, Kubańczycy są zmuszeni do zaopatrywania się w leki i artykuły medyczne na czarnym rynku. Sytuacja ta trwa od kilku lat, jednak obecnie osiągnęła niespotykaną dotąd skalę. Leki, które jeszcze niedawno były dostępne, dziś są praktycznie nieosiągalne dla przeciętnego obywatela. Wysokie ceny i niepewne źródła pochodzenia produktów dodatkowo pogarszają sytuację.

Niedobory leków na Kubie zaczęły się nasilać już w 2021 roku, jednak obecnie sytuacja stała się tak poważna, że nawet oficjalne statystyki nie są w stanie ukryć skali problemu. Eksperci podkreślają, że kryzys gospodarczy na wyspie pogłębia się z każdym miesiącem, a konsekwencje dotykają wszystkich sektorów życia społecznego. Brak dostępu do podstawowych środków medycznych zagraża zdrowiu i życiu mieszkańców.

Pomoc humanitarna nie dociera do potrzebujących

Szczególnie trudna sytuacja panuje we wschodnich prowincjach Kuby, gdzie mieszkańcy wciąż nie otrzymali pomocy medycznej i żywnościowej, przygotowanej przez władze Stanów Zjednoczonych po przejściu huraganu Melissa w październiku ubiegłego roku. Pomimo gotowości do udzielenia wsparcia, pomoc nie trafia do najbardziej potrzebujących, co budzi coraz większe niezadowolenie społeczne.

W ostatnich dniach amerykański sekretarz stanu Marco Rubio poinformował, że Stany Zjednoczone zaproponowały Kubie dodatkowe wsparcie w wysokości 100 milionów euro. Warunkiem przekazania tej pomocy była dystrybucja przez niezależne instytucje, jednak kubański rząd nie zgodził się na takie rozwiązanie.