Prezydent USA, Donald Trump we wpisie na platformie Truth Social, ogłosił, że Stany Zjednoczone nie będą już bronić interesów sojuszników, którzy nie wspierają operacji przeciwko Iranowi. Wezwał kraje dotknięte blokadą cieśniny Ormuz do samodzielnego odbioru swojej ropy. Niedługo później z podobnym komunikatem wystąpił sekretarz obrony USA Pete Hegseth.
- Donald Trump ogłasza, że partnerzy USA, którzy cierpią na niedobory ropy, powinni sami włączyć się do operacji w cieśninie Ormuz i "sami zabrać" surowiec.
- Prezydent skrytykował inne kraje i zasugerował, że Stany Zjednoczone nie będą bronić interesów sojuszników.
- Późniejsza wypowiedź Pete'a Hegsetha wydaje się potwierdzać stanowisko administracji Białego Domu.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Trump skrytykował kraje sojusznicze, które nie przyłączyły się do amerykańsko-izraelskiej operacji wojskowej "Epicka furia" przeciwko Iranowi.
Operacja ta doprowadziła do deficytu ropy na światowych rynkach. Prezydent USA zasugerował, aby kraje dotknięte brakami kupowały ropę od Stanów Zjednoczonych lub samodzielnie zabrały ją z cieśniny Ormuz, którą blokuje Iran.
"Do wszystkich krajów, które nie mogą zdobyć paliwa lotniczego z powodu (blokady) cieśniny Ormuz, jak Wielka Brytania, która odmówiła udziału w dekapitacji Iranu, mam sugestię: Po pierwsze, kupujcie od Stanów Zjednoczonych, mamy tego mnóstwo, a po drugie, nabierzcie trochę odwagi, płyńcie do Cieśniny i po prostu ZABIERZCIE JĄ. Musicie zacząć uczyć się walczyć o siebie, USA już wam nie pomogą, tak jak wy nie byliście z nami. Iran został w zasadzie zdziesiątkowany. Najtrudniejsze jest już za nami. Zdobądźcie własną ropę!" - napisał Donald Trump.
W kolejnych wpisach na platformie Truth Social, Trump skrytykował Francję za brak wsparcia w operacji przeciwko Iranowi. Zarzucił jej nieudzielenie zgody na przelot amerykańskich samolotów z pomocą wojskową dla Izraela nad swoim terytorium, co określił jako "bardzo niepomocne".
Niedługo później w trakcie briefingu prasowego, szef departamentu obrony USA Pete Hegseth, przekazał w kontekście sytuacji w cieśninie Ormuz, że "świat powinien być gotowy do działania". Nie do końca wiadomo, co to znaczy, bo sojusznicy z NATO kilkukrotnie wyrażali gotowość do podjęcia rozmów na temat ochrony szlaku handlowego. Żadne działania USA i Izraela w kontekście operacji przeciwko Iranowi nie były jednak konsultowane z partnerami. Nigdy nie wpłynęło także oficjalne zaproszenie do rozmów na temat wspólnej obecności krajów zachodnich w regionie Zatoki Perskiej.
Blokada Cieśniny Ormuz przez Iran, będąca odpowiedzią na działania USA i Izraela, znacząco wpłynęła na globalne ceny ropy. Cieśnina ta jest kluczowym szlakiem transportowym, przez który przepływa około 20 proc. światowej ropy. Wzrost cen surowca wywołał niepokój na rynkach międzynarodowych.
Trump dążył do zaangażowania krajów partnerskich w pomoc amerykańskim siłom wojskowym w odblokowaniu cieśniny, jednak część z nich publicznie oświadczyła, że tego nie uczyni. To wywołało krytykę ze strony amerykańskiego prezydenta. Ostatecznie kraje G7 zgodziły się chronić przejście statków przez cieśninę, ale dopiero po zakończeniu operacji USA w Iranie.


