Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anitta Hipper poinformowała we wtorek, że szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas rozmawiała z ministrem spraw zagranicznych Węgier Peterem Szijjarto na temat przekazywania przez niego Rosji poufnych informacji z unijnych posiedzeń.
- Węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto przekazywał Rosji poufne informacje z unijnych posiedzeń.
- W tym tygodniu został wezwany na rozmowę przez szefową dyplomacji Kaję Kallas.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Peter Szijjarto, minister spraw zagranicznych Węgier, przyznał, że konsultuje z Rosją tematy poruszane na forum Unii Europejskiej.
Media ujawniły, że regularnie dzwonił do Rosji w przerwach między unijnymi posiedzeniami, aby przekazywać swojemu rosyjskiemu odpowiednikowi Siergiejowi Ławrowowi relacje na żywo z prowadzonych rozmów.
W związku z tym szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas wezwała go "na dywanik".
Szijjarto jako szef MSZ Węgier bierze udział w posiedzeniach ministrów spraw zagranicznych wszystkich państw UE, na których omawiane są m.in. sankcje w odpowiedzi na rosyjską agresję na Ukrainę, a którym przewodniczy wysoka przedstawicielka UE ds. zagranicznych Kaja Kallas.
Zacznę od zasady, że sankcje są nakładane jednomyślnie, więc nie chodzi o jeden kraj jako taki - zaznaczyła we wtorek Hipper, odnosząc się do najnowszych doniesień na temat Szijjarto.
Wysoka przedstawicielka rozmawiała na początku tego tygodnia z ministrem spraw zagranicznych, przypominając o wadze poufności rozmów za zamkniętymi drzwiami, ale jednocześnie podkreślając, że wewnętrzne obrady nie mogą być ujawniane stronom trzecim - powiedziała rzeczniczka KE.
Konsorcjum agencji śledczych, w skład którego weszły VSquare, FRONTSTORY, Delfi Estonia, The Insider i Centrum Śledcze im. Jana Kuciaka (ICJK), pozyskało transkrypcje i nagrania audio rozmów Szijjarto z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem.
Z rozmowy przeprowadzonej w 2024 r. wynika, że Ławrow poprosił następnie Szijjarto o pomoc w usunięciu z listy unijnych sankcji siostry oligarchy Aliszera Usmanowa, Gulbahor Ismaiłowej. Siedem miesięcy później Ismaiłowa została usunięta z listy sankcyjnej.


