Przedstawiciele Pentagonu poinformowali amerykańskich parlamentarzystów, że oczyszczenie cieśniny Ormuz z min może potrwać nawet sześć miesięcy - przekazała agencji AP osoba zaznajomiona ze sprawą. Informacje ujawniono podczas tajnego briefingu dla członków Komisji Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów USA. Oznacza to, że gospodarcze skutki konfliktu mogą być odczuwalne jeszcze długo po ewentualnym zawarciu pokoju.
- W trakcie tajnego briefingu w Pentagonie ujawniono, że rozminowanie cieśniny Ormuz potrwa nawet pół roku.
- Operację będzie można przeprowadzić dopiero po zakończeniu właściwych działań wojennych w Zatoce Perskiej.
- Rosną obawy o światowe rynki i ceny paliw.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Według źródła agencji Associated Press, które zastrzegło anonimowość ze względu na wrażliwy charakter informacji, przedstawiciele Departamentu Obrony USA przekazali parlamentarzystom, że rozminowanie cieśniny Ormuz może zająć nawet pół roku. Szczegóły przedstawiono podczas zamkniętego posiedzenia Komisji Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów.
Według trzech urzędników, na których powołuje się "The Washington Post" i zaznajomionych ze sprawą, operacja nie rozpocznie się, dopóki nie zakończy się konflikt z Iranem.
Jak relacjonuje informator AP, posiedzenie nie rozwiało wszystkich wątpliwości kongresmenów. Pytali oni m.in. o koszty wojny z Iranem, strategię oraz cele operacji. Wciąż nie uzyskano także odpowiedzi na pytania dotyczące ataku na kompleks szkolny, do którego doszło na początku konfliktu.
Informacje (i ich brak) spotkały się z frustracją zarówno wśród demokratów, jak i republikanów - podaje "WP".
Według Pentagonu Iran mógł rozmieścić w cieśninie ponad 20 min, część z nich została zdalnie ustawiona przy użyciu technologii GPS, co utrudnia ich wykrycie. Inne miny rozmieszczano z małych łodzi. Pentagon nie ujawnia szczegółów planowanej operacji rozminowania, ale rozważane są użycie śmigłowców, dronów i nurków-saperów.
Cieśnina Ormuz to jeden z najważniejszych szlaków żeglugowych świata, przez który transportowana jest znaczna część światowej ropy naftowej. Jej zaminowanie stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa światowego handlu i globalnej stabilności energetycznej.
Przed wojną przez Cieśninę Ormuz transportowano około 20 proc. światowej ropy naftowej. Obecnie jej zaminowanie i blokada przez Iran powodują wzrost cen paliw na całym świecie. W środę średnia cena galonu benzyny w USA wynosiła 4,02 dolara, podczas gdy przed wybuchem wojny w lutym było to 2,98 dolara. Prezydent Donald Trump, który zdecydował o rozpoczęciu wojny, traci poparcie społeczne, a sprawa staje się jednym z głównych tematów przed listopadowymi wyborami do Kongresu.
Iran oficjalnie zaprzecza, by rozstawiał miny, jednak według amerykańskich służb Teheran sam nie jest w stanie odnaleźć wszystkich rozstawionych ładunków.
Eksperci podkreślają, że nawet częściowa blokada Cieśniny Ormuz może mieć poważne konsekwencje dla światowych rynków energii. Obawy ubezpieczycieli i armatorów mogą skutecznie ograniczyć ruch tankowców, co przełoży się na dalszy wzrost cen ropy i gazu.



