Mimo zapewnień prezydenta Donalda Trumpa o „ogromnym sukcesie” morskiej blokady Iranu, dane wywiadowcze malują zupełnie inny obraz sytuacji. Z raportów firmy analitycznej Vortexa, na które powołuje się "Financial Times", wynika, że co najmniej 34 jednostki powiązane z Teheranem zdołały prześlizgnąć się przez amerykańskie kordony, transportując miliony baryłek ropy o wartości niemal miliarda dolarów.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Według danych śledzących ruch statków, od początku operacji 19 tankowców zdołało opuścić Zatokę Perską, a 15 innych wpłynęło do niej z Morza Arabskiego.
Najbardziej dotkliwym ciosem dla amerykańskiej strategii "maksymalnej presji" na Iran jest fakt, że co najmniej sześć jednostek wywiozło łącznie 10,7 miliona baryłek irańskiej ropy. Przy uwzględnieniu standardowych rabatów dla objętego sankcjami surowca, szacuje się, że Teheran mógł zainkasować z tych transportów nawet 910 milionów dolarów. To potężny zastrzyk gotówki dla reżimu, który miał zostać całkowicie odcięty od rynków światowych.
Kluczem do omijania blokady okazały się techniki doskonale znane służbom, które starają się śledzić statki floty cieni. Przykładem jest irański supertankowiec "Dorena", który minął amerykańskie okręty z całkowicie wyłączonym transponderem - urządzeniem sygnalizującym pozycję i port pochodzenia jednostki.
"Financial Times" opisuje, że Irańczycy do perfekcji opanowali technikę przeładunku ze statku na statek. Zdjęcia satelitarne analizowane przez "FT" potwierdzają, że jednostki takie jak "Dorena" spotykają się z innymi tankowcami na wodach Malezji, by tam "wymieszać" surowiec i zatrzeć ślady jego pochodzenia. Po takich operacjach ropa trafia na rynek jako produkt z innego regionu.
Sytuacja w regionie staje się patowa, a armatorzy mówią o "podwójnej blokadzie". Z jednej strony Amerykanie próbują zatrzymywać jednostki (do tej pory zawrócili 28 statków), z drugiej strony Iran brutalnie egzekwuje własne zasady ruchu w cieśninie Ormuz.
Blokada jest ogromnym sukcesem - przekonywał zawsze optymistyczny Donald Trump w wywiadzie dla CNBC, zapowiadając, że nie odpuści, dopóki Iran nie podpisze "ostatecznego porozumienia".
Jednak na miejscu sytuacja wygląda na bliską eskalacji. Teheran ogłosił, że cieśnina jest otwarta wyłącznie dla statków, które otrzymają zgodę od Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Przekonali się o tym marynarze z francuskiego kontenerowca oraz indyjskiego tankowca, do których w ostatnią sobotę irańskie siły otworzyły ogień.
Efektem jest niemal całkowity paraliż handlowego transportu. Większość statków, które próbowały sforsować przesmyk w zeszły piątek, wykonała zwrot o 180 stopni i obecnie kotwiczy w południowej części Zatoki, czekając na rozwój wydarzeń.



