Jeden z urzędników palestyńskiego Hamasu potwierdził śmierć Izz al-Dina Haddada, dowódcy wojskowego skrzydła tej organizacji w Strefie Gazy. Poinformowała o tym agencja Reutera. Wyeliminowanie tego bojownika potwierdziły w oficjalnym komunikacie Siły Obronne Izraela. Haddad - jak określono - był "jednym z architektów" masakry z 7 października 2023 roku, dnia, który w historii Izraela zapisał się jednak jako jeden z najkrwawszych. Hamas zaatakował wtedy Izrael, zabijając jednego dnia 1175 osób i porywając 251.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W meczetach na północy Strefy Gazy ogłoszono w sobotę "męczeńską śmierć" dowódcy wojskowego skrzydła Hamasu - podał Reuters. Dzień wcześniej izraelska armia przeprowadziła tam atak, którego celem był Haddad. Izraelska armia potwierdziła kilkadziesiąt minut później, że Haddad zginął w wyniku piątkowego nalotu. Nie żyją jeszcze co najmniej trzy osoby, a 20 zostało rannych. Uderzono w budynek mieszkalny i samochód - informował Reuters.
Haddad, "jeden z architektów brutalnej masakry z 7 października 2023 roku", padł ofiarą "precyzyjnego ataku" w mieście Gaza - powiadomiło wojsko Izraela. Według IDF "pracował on nad odbudową potencjału militarnego skrzydła organizacji terrorystycznej i planowaniem licznych ataków terrorystycznych na izraelską ludność cywilną i żołnierzy IDF".
"Podczas wojny Haddad brał udział w przetrzymywaniu wielu izraelskich zakładników w niewoli Hamasu. Haddad zarządzał systemem przetrzymywania zakładników Hamasu i otaczał się zakładnikami, próbując zapobiec swojej śmierci" - poinformowały izraelskie siły zbrojne.
Haddad był najwyższym rangą funkcjonariuszem Hamasu, zaatakowanym od czasu wejścia w życie jesienią 2025 roku rozejmu w wojnie w Strefie Gazy, jednym z organizatorów krwawej masakry - ataku na Izrael z jesieni 2023 roku. Dowódcą zbrojnego skrzydła Hamasu, Brygad Al-Kasama, został po tym, gdy wojska izraelskie zabiły podczas wojny w Strefie Gazy dwóch jego poprzedników: Mohameda Deifa i Mohameda Sinwara.
Od czasu wejścia w życie 8 kwietnia rozejmu w wojnie USA i Izraela z Iranem, wojska izraelskie zintensyfikowały ataki na Strefę Gazy, uważając, że Hamas odbudowuje tam swoje zdolności militarne. Od 10 października 2025 roku w Strefie Gazy również formalnie obowiązuje rozejm. Armia izraelska kontroluje ponad połowę tego obszaru, a pozostałą jego częścią rządzi Hamas. Grupa odmawia złożenia broni, co jest jednym z punktów spornych, uniemożliwiających wprowadzenie dalszych postanowień porozumienia wynegocjowanego przez USA.
Wojska izraelskie niemal codziennie atakują Strefę Gazy. Armia zaznacza w komunikatach, że celem uderzeń są stwarzający zagrożenie terroryści. Media i władze palestyńskie informują jednak, że wśród ofiar są również kobiety, dzieci i inne osoby cywilne.
Od początku wojny zginęło 72,7 tys. Palestyńczyków, z czego 857 już po zawarciu rozejmu - powiadomiło w piątek ministerstwo zdrowia Strefy Gazy. Od wejścia w życie rozejmu w atakach palestyńskich bojowników zginęło co najmniej czterech izraelskich żołnierzy.


