Iran zawarł z Rosją tajną umowę zbrojeniową o wartości blisko 500 mln euro na dostawy tysięcy nowoczesnych, przenośnych pocisków przeciwlotniczych Verba - informuje "Financial Times". Kontrakt ma być najpoważniejszą próbą odbudowy irańskiej obrony powietrznej po ubiegłorocznej wojnie z Izraelem. USA w obliczu nadchodzącego konfliktu zbrojnego ma się czego bać?

  • Tajny kontrakt o wartości blisko 500 mln euro ma wzmocnić irańską obronę powietrzną po ubiegłorocznej wojnie.
  • W grę wchodzi 500 wyrzutni i 2,5 tys. nowoczesnych pocisków krótkiego zasięgu. Co jeszcze? O tym poniżej.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco. 

"Tajna umowa" Iranu i Rosji: 500 wyrzutni i 2,5 tys. pocisków

Z dokumentów, do których dotarł "Financial Times", wynika, że porozumienie podpisano w Moskwie w grudniu 2025 r. Rosja zobowiązała się dostarczyć Iranowi w ciągu trzech lat 500 przenośnych wyrzutni systemu Verba oraz 2,5 tys. pocisków 9M336.

Verba to jeden z najnowocześniejszych rosyjskich systemów obrony powietrznej krótkiego zasięgu - przenośny zestaw naprowadzany na podczerwień, zdolny do zwalczania rakiet manewrujących, nisko lecących samolotów i dronów. System może być obsługiwany przez niewielkie, mobilne zespoły, co pozwala szybko tworzyć rozproszone punkty obrony bez konieczności korzystania ze stałych instalacji radarowych, bardziej narażonych na zniszczenie.

Wartość kontraktu ma wynosić 495 mln euro (ponad 2 mld zł), a dostawy zaplanowano w trzech transzach na lata 2027-2029. Jedno ze źródeł cytowanych przez "FT" zaznaczyło jednak, że możliwe, iż część systemów została już wcześniej przekazana Iranowi.

Z dokumentów wynika, że rosyjski Rosoboronexport sprzedaje Iranowi pociski 9M336 po 170 tys. euro (ok. 720 tys. zł) za sztukę, a mechanizmy startowe po 40 tys. euro (ok. 170 tys. zł). Umowa obejmuje także 500 noktowizorów Mowgli-2 do śledzenia celów w nocy.

Wniosek o systemy Verba po 12-dniowej wojnie

Według "Financial Times" Teheran formalnie wystąpił o systemy Verba w lipcu ubiegłego roku - kilka dni po zakończeniu 12-dniowego konfliktu z Izraelem, w trakcie którego USA krótko wsparły izraelskie ataki na trzy kluczowe irańskie obiekty nuklearne.

Podczas tej kampanii zintegrowana irańska obrona powietrzna została poważnie osłabiona, co umożliwiło izraelskiemu lotnictwu szybkie uzyskanie i utrzymanie przewagi w powietrzu nad dużą częścią kraju.

Szczegóły kontraktu ujawniono w momencie, gdy Donald Trump zgromadził znaczące siły wojskowe USA na Bliskim Wschodzie i zagroził Iranowi atakiem, jeśli nie zgodzi się na ograniczenia swojego programu nuklearnego.

Rosja chce "naprawić relacje" z Iranem. Szczegóły tajnej umowy

Były wysoki rangą urzędnik USA powiedział "Financial Times", że Moskwa mogła postrzegać umowę jako sposób na odbudowę relacji z Teheranem po tym, jak nie udzieliła mu bezpośredniego wsparcia podczas 12-dniowej wojny.

Chcą, by Iran pozostał ich partnerem. Nawet jeśli nie mogą zareagować w trakcie kryzysu, będą starali się działać po jego zakończeniu, by naprawić relacje - powiedział rozmówca gazety.

Nowa umowa została wynegocjowana między państwową rosyjską agencją eksportu broni Rosoboronexport a moskiewskim przedstawicielem irańskiego Ministerstwa Obrony i Logistyki Sił Zbrojnych (MODAFL). Kontrakt miał zaaranżować Ruhollah Katebi - urzędnik MODAFL w Moskwie, który wcześniej pomagał w sprzedaży Rosji setek irańskich pocisków balistycznych krótkiego zasięgu Fath-360 do wykorzystania w wojnie przeciwko Ukrainie.

USA objęły Katebiego sankcjami w 2024 r., określając go - według Departamentu Skarbu - jako "punkt kontaktowy rosyjskiego rządu" z irańskim ministerstwem obrony.

Rosyjskie śmigłowce dla Iranu

Ambasador Iranu w Moskwie Kazem Dżalali zdawał się w tym tygodniu potwierdzać realizację umów wojskowych.

Od kilku lat mamy podpisane silne umowy wojskowe i obronne z Rosją. Mogę jedynie powiedzieć, że te samoloty pokazują, iż porozumienia te są realizowane - powiedział w rozmowie z państwową telewizją, nie podając szczegółów.

Według ustaleń "FT" rosyjski samolot transportowy Ił-76TD wykonał w ciągu ośmiu dni co najmniej trzy loty z Mineralnych Wód na północnym Kaukazie do irańskiego Karadżu. Co najmniej jeden kolejny Ił-76 poleciał do Iranu pod koniec grudnia.

Iran miał w styczniu otrzymać do sześciu rosyjskich śmigłowców szturmowych Mi-28, z których jeden był w tym miesiącu używany w Teheranie.

Kreml odmówił komentarza w sprawie doniesień. Rosoboronexport i ambasada Iranu w Londynie podobnie.

USA ma się czego bać?

Rusłan Puchow, dyrektor moskiewskiego think tanku Centrum Analizy Strategii i Technologii, powiedział "Financial Times", że systemy Verba są "opłacalnym i stosunkowo tanim sposobem" na wzmocnienie irańskiej obrony powietrznej bez osłabiania zdolności Rosji.

Jego zdaniem nawet jeśli część systemów została już rozmieszczona w Iranie, nie wzmocnią one znacząco obrony kraju w ewentualnej nowej wojnie z Izraelem lub USA. Mogą jednak utrudnić operacje z użyciem śmigłowców i nisko lecących samolotów.

Jeśli doszłoby do jakiegoś desantu śmigłowcowego jak w przypadku Maduro, mogłyby być dla Irańczyków bardzo przydatne - powiedział Puchow. Amerykańskie Stingery i nasze systemy to jedyne naprawdę mobilne wyrzutnie. Jeśli przekaże się je odpowiednim ludziom we właściwym czasie, mogą wyrządzić wiele szkód - dodał.

Nicole Grajewski z paryskiej uczelni Sciences Po, ekspertka ds. relacji Iran-Rosja, oceniła, że porozumienie wskazuje na zmianę strategii Teheranu po zniszczeniach w systemie obrony powietrznej.

Żaden z tych transferów nie zmieni radykalnie zdolności Iranu do dorównania najbardziej zaawansowanym konwencjonalnym siłom zbrojnym świata, ale może przedłużyć kolejną wojnę - podkreśliła w rozmowie z "Financial Times".

Według gazety umowa jest kolejnym sygnałem pogłębiającej się współpracy wojskowej Moskwy i Teheranu w czasie wzmożonej presji Zachodu i napięć wokół irańskiego programu nuklearnego.