"Wielki dzień dla pokoju na świecie!" - ogłosił rano polskiego czasu Donald Trump. Wcześniej rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt stwierdziła, że dwutygodniowe zawieszenie broni z Iranem stanowi "zwycięstwo Stanów Zjednoczonych", a cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta.
- Donald Trump ogłosił sukces Stanów Zjednoczonych w wojnie z Iranem.
- Co tak naprawdę mówi porozumienie między stronami? Nie wszystko jest jasne.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Biały Dom ogłosił we wtorek, że dwutygodniowe zawieszenie broni z Iranem stanowi "zwycięstwo Stanów Zjednoczonych", a cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta.
"Wielki dzień dla pokoju na świecie! Iran chce, aby to się stało, mają dość! Podobnie jak wszyscy inni!" - napisał Donald Trump na platformie Truth Social.
"Stany Zjednoczone Ameryki będą pomagać przy zatorze na cieśninie Ormuz. Będzie dużo pozytywnych działań!" - dodał prezydent USA. Napisał też o "wielkich pieniądzach" do zarobienia.
Całkowite zwycięstwo. 100 procent. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości - powiedział Trump agencji AFP pytany, czy ogłasza zwycięstwo w związku z zawieszeniem broni.
Trump, cytowany przez Reutersa, powiedział, że USA otrzymały od Iranu 10-punktową propozycję, którą nazwał "praktyczną podstawą do negocjacji". Powtórzył, że uważa, iż cele Waszyngtonu zostały osiągnięte.
Prezydent zapewnił, że sprawa irańskiego uranu zostanie "perfekcyjnie uregulowana" w ramach dwutygodniowego zawieszenia broni z Iranem. Nie chciał powiedzieć, czy powróci do wcześniejszych gróźb zniszczenia irańskich elektrowni i mostów w razie niepowodzenia umowy. Będziecie musieli poczekać i zobaczyć - stwierdził.
W opublikowanym wpisie na platformie X rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oceniła, że ogłoszony w środę czasu środkowoeuropejskiego rozejm to "zwycięstwo Stanów Zjednoczonych, które stało się możliwe dzięki prezydentowi Donaldowi Trumpowi i naszemu niezwykłemu wojsku". Leavitt podkreśliła, że Trump od początku szacował, że wojna potrwa 4-6 tygodni, a główne cele militarne zostały osiągnięte w ciągu 38 dni.
Rzeczniczka stwierdziła, że sukces militarny pozwolił prezydentowi USA na twarde negocjacje, które otworzyły drogę do rozwiązania dyplomatycznego i - w perspektywie - długotrwałego pokoju. Oświadczyła też, że prezydent USA doprowadził do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz.
Mimo ogłoszenia sukcesu, szczegóły ustaleń pozostają niejasne. Irańska Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego opublikowała oświadczenie, w którym stwierdziła, że Iran odniósł "wielkie zwycięstwo" i zmusił Stany Zjednoczone do przyjęcia irańskiego 10-punktowego planu.
Według tego stanowiska USA miały zgodzić się w zasadzie na zniesienie wszystkich sankcji pierwotnych i wtórnych wobec Iranu oraz na wycofanie amerykańskich sił bojowych ze wszystkich baz w regionie. Iran miałby też zachować kontrolę nad cieśniną Ormuz, a Stany Zjednoczone miałyby zaakceptować irański program wzbogacania uranu.
Co istotne, w wersji 10-punktowego planu w języku perskim zawarto sformułowanie o "zgodzie na wzbogacanie" uranu, ale zapis ten nie znalazł się wersji dokumentu w języku angielskim. Różnica jest szczególnie istotna, bo zarówno Izrael, jak i Trump wielokrotnie podkreślali, że całkowite zakończenie irańskiego programu nuklearnego jest jednym z głównych celów wojny.
Amerykański prezydent nazwał oświadczenia Rady "oszustwem" i wyraził opinię jakoby dokument pochodził z fałszywego serwisu informacyjnego. Nakazał też zbadać sprawę, a od stacji CNN, która przekazała treść irańskiego dokumentu, zażądał natychmiastowego wycofania relacji wraz z przeprosinami. W odpowiedzi CNN oświadczyła, że uzyskała oświadczenie od irańskich oficjeli, a poza tym relacjonowały je irańskie media państwowe.
Trump powołał się na osobne, krótsze oświadczenie irańskiego ministra spraw zagranicznych Abbasa Aragcziego, w którym nie było mowy o zwycięstwie, a jedynie potwierdzenie, że bezpieczny transport przez cieśninę Ormuz "będzie możliwy przez dwa tygodnie w koordynacji z irańskimi siłami zbrojnymi i z uwzględnieniem ograniczeń technicznych".
Choć zarówno Leavitt, jak i Trump przedstawiali otwarcie cieśniny jako fakt dokonany, szczegóły budzą wątpliwości. Prezydent USA żądał "pełnego, natychmiastowego i bezpiecznego otwarcia" szlaku wodnego, czemu zdaje się przeczyć oświadczenie Aragcziego. Ponadto według AP zarówno Iran, jak i leżący po drugiej stronie Ormuzu Oman mają pobierać opłaty od statków przepływających przez cieśninę. Oświadczenie irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego mówi natomiast wprost o "kontynuacji kontroli Iranu nad cieśniną Ormuz".


