Departament Stanu USA wyznaczył nagrodę w wysokości 10 milionów dolarów za informacje prowadzące do ujęcia Abu Ala al-Walai, przywódcy irackiej, proirańskiej grupy Kataib Said al-Szuhada. Zdaniem Amerykanów to jeden z najbardziej poszukiwanych terrorystów na Bliskim Wschodzie, a jego działalność od lat destabilizuje region.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

10 milionów dolarów czeka na osobę, która przekaże informacje pozwalające na ujęcie Abu Ala al-Walai, znanego również jako Haszim Finjan Rehim al Sarai. To przywódca Kataib Said al-Szuhada (KSS), irackiej grupy zbrojnej, którą Waszyngton oficjalnie uznał za organizację terrorystyczną.

Według amerykańskich służb, KSS odpowiada za szereg brutalnych ataków - zarówno na irackich cywilów, jak i na amerykańskie placówki dyplomatyczne oraz bazy wojskowe w Iraku i Syrii. Grupa miała również walczyć po stronie reżimu Baszara al-Asada podczas wojny domowej w Syrii, a jej członkowie są podejrzewani o udział w głośnym ataku gazem sarin w regionie Ghuta pod Damaszkiem w 2013 roku. Wówczas zginęło od kilkuset do ponad tysiąca osób.

Iran wspiera KSS

Amerykanie nie ukrywają, że za działalnością KSS stoi wsparcie finansowe i logistyczne Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej - elitarnej formacji wojskowej Iranu. Grupa identyfikuje się jako część Islamskiego Ruchu Oporu w Iraku, koalicji milicji wspieranych przez Teheran, która zyskała na znaczeniu po ataku Hamasu na Izrael w październiku 2023 roku.

W ostatnich miesiącach proirańskie bojówki przeprowadziły szereg ataków na amerykańskie cele w Iraku - ostrzelano ambasadę USA w Bagdadzie, placówki dyplomatyczne na lotnisku oraz pola naftowe obsługiwane przez zagraniczne firmy. To właśnie te działania sprawiły, że Waszyngton zdecydował się na radykalny krok i wyznaczył wysoką nagrodę za informacje o liderach najbardziej niebezpiecznych grup.

Na początku kwietnia podobna oferta pojawiła się w sprawie przywódcy Kataib Hezbollah - innej potężnej irackiej milicji, odpowiedzialnej m.in. za porwanie amerykańskiej dziennikarki Shelly Kittleson. Waszyngton wywiera presję na władze Iraku, domagając się zdecydowanej walki z proirańskimi bojówkami, a nawet grożąc zamrożeniem finansowania programów bezpieczeństwa.