"Nawrocki stał się burzycielem tych pozytywnych osiągnięć, które udało nam się wypracować w ostatnim czasie. Nie bez powodu otrzymuje oklaski z Moskwy" – tak szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha wypowiedział się po decyzji prezydenta RP Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.

  • Więcej aktualnych informaqcji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Prezydent Karola Nawrocki w piątek odebrał prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego. To odpowiedź na wcześniejszą decyzję Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia "Bohaterów UPA".

Wczoraj Zełenski odesłał swój order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.

"Nawrocki stał się burzycielem tych pozytywnych osiągnięć, które udało nam się wypracować w ostatnim czasie. Nie bez powodu otrzymuje oklaski z Moskwy" - podkreślił szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha, cytowany na Telegramie swojego resortu.

Ukraiński minister nie ograniczył się tylko do krytyki decyzji o odebraniu orderu. "Zniewaga wobec prezydenta Ukrainy dotyczy nie tylko orderów. Chodzi o zniewagę ukraińskiego żołnierza, ukraińskiego narodu i naszego prawa do posiadania własnej historii. Nie będziemy tego tolerowali" - zaznaczył Sybiha.

"Żaden prezydent innego państwa nie będzie nam więcej dyktował naszej historii" - dodał.

W cieniu dyplomatycznego konfliktu pozostaje pytanie o udział Wołodymyra Zełenskiego w zbliżającej się Konferencji Odbudowy Ukrainy (URC 2026), która odbędzie się 25-26 czerwca w Gdańsku. Jak poinformował Sybiha, decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

"W poniedziałek będziemy składać raport prezydentowi Ukrainy dotyczący przygotowań do Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy, skutków poszczególnych decyzji oraz formuły jej przeprowadzenia. Na podstawie tych informacji prezydent podejmie decyzję" - przekazał szef MSZ.

Ukraina nie chce napięć z Polską

Sybiha zapewnił, że Ukraina nie chciała napięcia w stosunkach z Polską. "Zawsze mieliśmy konstruktywne podejście, ceniliśmy nasze relacje z Polską, byliśmy wdzięczni za pomoc, którą otrzymywaliśmy" - zaznaczył.

Zaapelował, by nie upolityczniać wrażliwych kwestii historycznych między dwoma krajami. "Tak, były trudne strony (w historii), ale niech omawiają je historycy" - podkreślił.

Szef MSZ w Kijowie zadeklarował, że Ukraina gotowa jest do dialogu politycznego. "Wzywamy Polaków do rozwagi i działania drogą dyplomacji. Jesteśmy otwarci na dialog polityczny" - powiedział.

"Nasza podmiotowość rośnie. Nie wszystkim może się to podobać, ale taka jest rzeczywistość" - oświadczył Sybiha.