TikTok skasował sześć filmików opublikowanych przez Grzegorza Brauna. Platforma poinformowała, że decyzja jest związana naruszeniem zasad dotyczących mowy nienawiści.
- Najważniejsze informacje ze świata polityki znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Konto Grzegorza Brauna na platformie nadal jest dostępne. Obserwuje je niemal 250 tys. użytkowników. Zniknęło jednak z niego sześć nagrań. Reuters wskazuje, że to efekt interwencji Stowarzyszenia Nigdy Więcej, które współpracuje z platformą. Stowarzyszenie jako partner społeczny wskazuje treści, które mogą naruszać przepisy karne i regulamin. Decyzję o ich zdjęciu lub pozostawieniu podejmuje TikTok.
Istnieje po prostu bardzo dużo takiego materiału, takiej treści, która jest ewidentnie nasycona wrogością, przede wszystkim wobec Żydów, a często także wobec różnych innych mniejszości... Myślę, że najgorsze w tym wszystkim jest to, że pojawia się element gloryfikacji, podżegania do przemocy - powiedział prof. Rafał Pankowski ze Stowarzyszenia w rozmowie z Reutersem.
"Rzeczpospolita" wskazuje, że usunięty został m.in. filmik pokazujący zgaszenie świecy chanukowej w Sejmie czy nagranie, na którym Braun zaprzecza istnieniu komór gazowych w Auschwitz.
Pankowski zaznaczył, że Stowarzyszenie "Nigdy Więcej" zgłosiło TikTokowi większą liczbę filmów Brauna, które potencjalnie mogą łamać regulamin lub zasady dotyczące nienawiści.
Z sondażu wykonanego dla "Super Expressu" przez Pollster wynika, że Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna może liczyć na poparcie na poziomie 7,22 proc. Taki wynik oznaczałby, że partia Brauna byłaby piątą siłą w polskim parlamencie. Minimalnie przed nią znalazłby się Nowa Lewica (7,37 proc.), a dalej Konfederacja (10,15 proc.) oraz Prawo i Sprawiedliwość (29,88 proc.). Liderem sondażu jest Koalicja Obywatelska (34,2 proc.).
Z kolei w sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej" ugrupowanie Brauna notuje jeszcze lepszy wynik - 8,8 proc. W stosunku do poprzedniego badania Instytut Badań Rynkowych i Społecznych, to wzrost o 3,7 pkt proc.
Przed warszawskim sądem rejonowym toczy się proces Grzegorza Brauna. Zarzuty dotyczą m.in. wydarzeń w Sejmie z 12 grudnia 2023 r., w tym "zgaszenia przy użyciu gaśnicy zapalonych świec w świeczniku Chanuki", czym Braun "obraził uczucia religijne wyznawców judaizmu". Ponadto Braun - jak przekazywała prokuratura - w związku z podjętą wtedy przez jedną z uczestniczących w uroczystości kobiet "interwencją na rzecz ochrony porządku publicznego, kierując w stronę pokrzywdzonej strumień gaśnicy z substancją proszkową", naruszył jej nietykalność cielesną oraz "spowodował u niej lekki uszczerbek na zdrowiu".
Oskarżenie dotyczy także zajść w budynku Narodowego Instytutu Kardiologii w 2022 r., gdy w czasie pandemii Braun wszedł do szpitala z grupą osób - żadna z nich nie miała maseczek - a następnie wtargnął na spotkanie dyrekcji placówki i miał zaatakować jej dyrektora, dr. Łukasza Szumowskiego.
Kolejny wątek odnosi się do zdarzeń w Niemieckim Instytucie Historycznym w 2023 r., gdzie Braun miał uszkodzić mienie, w tym m.in. mikrofon, i zablokował wtedy wykład prof. Jana Grabowskiego o Holokauście. Zarzuty obejmują także sprawę uszkodzenia choinki bożonarodzeniowej w Sądzie Okręgowym w Krakowie w 2023 r.


