Prezydent Karol Nawrocki zawetował obszerną reformę procedury karnej dotyczącą m.in. tymczasowych aresztów. To obszerna reforma procedury karnej dotycząca m.in. zakazu korzystania z nielegalnych dowodów oraz ograniczenia tymczasowych aresztów.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Prezydent zawetował obszerną reformę procedury karnej dotyczącą m.in. tymczasowych aresztów. Zmiany w procedurze karnej miały m.in. skłonić sądy do bardziej roztropnego sięgania po tymczasowy areszt - najsurowszy, izolacyjny środek zapobiegawczy. Zmiany dotyczyłyby m.in. stosowania tymczasowego aresztu z uwagi na "surową karę" grożącą podejrzanemu. Aby z tego względu tymczasowo aresztować podejrzanego, musiałoby mu grozić więzienie w wymiarze do 10 lat, a nie do 8 lat jak obecnie.
Jednocześnie na podstawie tego przepisu okres stosowania aresztu do czasu wydania wyroku przez sąd I instancji nie mógłby przekroczyć 12 miesięcy. Nowelizacja zakładała też powrót do przepisów sprzed okresu rządów Zjednoczonej Prawicy. Zgodnie z nimi "tymczasowe aresztowanie nie może być stosowane, jeżeli przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 2 lat". W czasie rządów Zjednoczonej Prawicy tę granicę obniżono do kary roku pozbawienia wolności.
Podczas prac legislacyjnych w Sejmie w styczniu br. wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha mówił, że ta nowelizacja jest "jedną z największych, jak nie największą, kompleksową reformą postępowania karnego od momentu wprowadzenia Kodeksu postępowania karnego w 1997 roku".
"Decyzja została podjęta z troski o bezpieczeństwo obywateli i skuteczność państwa w walce z najgroźniejszą przestępczością. Przyjęcie pojedynczych rozwiązań korzystnych, nie jest wystarczającą przesłanką do podpisania ustawy. Nowe przepisy mogłyby bowiem utrudniać prowadzenie postępowań karnych, co byłoby sprzeczne z interesem obywateli i obowiązkiem państwa do zapewnienia im bezpieczeństwa. Poważne uwagi wobec ustawy zgłaszały także środowiska prokuratorskie, wskazując, że wprowadzane zmiany rodzą wysokie ryzyko chaosu proceduralnego. Państwo musi gwarantować rzetelny proces, ale także chronić obywateli przed przestępczością. By to było możliwe i skuteczne prawo karne musi być jasne oraz precyzyjne, a tego w nowelizacji zabrakło" - napisał w komunikacie rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.


