"Antek, czekam na pozew" - zadeklarował minister spraw zagranicznych, wicepremier Radosław Sikorski, zwracając się do byłego ministra obrony narodowej za rządów PiS Antoniego Macierewicza. "I deklaruję, że przed sądem wycofam się ze świra', jeśli przyznasz się, że szkodzisz Polsce na zlecenie" - dodał. To pokłosie wydarzeń, do których doszło w Sejmie w ubiegły piątek.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

"Antek⁩, czekam na pozew. I deklaruję, że przed sądem wycofam się ze 'świra', jeśli przyznasz się, że szkodzisz Polsce na zlecenie" - napisał wicepremier Radosław Sikorski, kierując te słowa do posła PiS Antoniego Macierewicza. To pokłosie słów, które padły w piątek trzynastego marca w Sejmie, gdy trzej wicepremierzy wychodzili po kolei na mównicę, by wyrazić swoje zdanie na temat prezydenckiego weta ustawy dotyczącej unijnego programu SAFE

Szef MSZ Radosław Sikorski powiedział w pewnym momencie: Antek, świrze, gdzie są caracale? Gdzie są mistrale za 1 euro? - mając na myśli francuskie śmigłowce Caracal, oficjalnie znane jako Airbus H225M, które miał zakupić Antoni Macierewicz, gdy był mininistrem obrony narodowej, ale na początku 2016 roku przetarg unieważniono; oraz okręty desantowo-śmigłowcowe typu Mistral.

Macierewicz, niebezpośrednio odpowiadając Sikorskiemu, powiedział w programie w prawicowej Telewizji wPolsce24: Naprawdę współczuję mu zwłaszcza po tym, kiedy sąd zadecyduje, sugerując, że politycy spotkają się w sądzie.