Najnowsze badania archeologiczne i genetyczne rzucają nowe światło na niezwykłe znalezisko z Opola. W pobliżu XIII-wiecznej Katedry Podwyższenia Krzyża Świętego odkryto wspólny grób dwóch osób, które spoczywały w uścisku. Szczegółowa analiza starożytnego DNA wykazała, że pochowane tam osoby były kobietami i nie łączyły ich więzy krwi. To pierwsze w Polsce genetycznie potwierdzone pochowanie dwóch niespokrewnionych kobiet w jednym grobie z okresu średniowiecza. Pierwszą autorką pracy opublikowanej na łamach czasopisma "Journal of Archaeological Science: Reporta" jest prof. Agata Cieślik z Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej Polskiej Akademii Nauk we Wrocławiu.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Podwójne i zbiorowe pochówki stanowią dla archeologów cenne źródło wiedzy o dawnych relacjach społecznych i praktykach pogrzebowych. Tradycyjnie, wspólne groby interpretowano jako wyraz bliskich więzi rodzinnych, czy małżeńskich. Jednak coraz częściej okazuje się, że rzeczywistość była znacznie bardziej złożona. Nowoczesne metody badawcze, zwłaszcza analiza starożytnego DNA, pozwalają precyzyjnie określić płeć i pokrewieństwo osób pochowanych razem, weryfikując lub obalając wcześniejsze hipotezy.

Odkrycie w Opolu

W przypadku opolskiego pochówku, odkrytego tuż przy murach jednej z najstarszych świątyń regionu, archeolodzy natrafili na dwa szkielety dorosłych osób, ułożone w wyraźnym uścisku. Nietypowa pozycja ciał od razu zwróciła uwagę badaczy i opinii publicznej. Wstępnie uznano, że mogą to być "kochankowie" lub bliscy krewni. Jednak szczegółowe badania genetyczne wykazały, że obie osoby to kobiety, które nie były ze sobą spokrewnione.

Dotychczasowe badania podwójnych i zbiorowych pochówków z różnych okresów historycznych wykazały, że nie zawsze odzwierciedlają one więzi biologiczne. Przykłady z innych stanowisk archeologicznych w Europie pokazują, że wspólne groby często były wyrazem tzw. "fikcyjnego pokrewieństwa", relacji społecznych, duchowych czy zawodowych, które w danym kontekście były równie ważne jak więzy krwi. Wspólne pochówki mogły być także formą manifestacji przynależności do określonej grupy, bractwa czy wspólnoty.

W średniowiecznej Europie, a zwłaszcza w kontekście chrześcijańskim, cmentarze przykościelne były miejscem, gdzie tożsamość jednostki definiowały nie tylko więzi rodzinne, ale również relacje sąsiedzkie, zawodowe czy duchowe. Wspólne pochówki osób niespokrewnionych mogły być odzwierciedleniem takich właśnie relacji.

Przełomowe znaczenie w badaniach nad opolskim pochówkiem miała analiza starożytnego DNA. Dzięki niej możliwe było jednoznaczne określenie płci obu osób oraz wykluczenie pokrewieństwa. Wyniki te stoją w sprzeczności z wcześniejszymi interpretacjami, które opierały się wyłącznie na analizie morfologicznej szkieletów i kontekście archeologicznym. Podobne przypadki znane są z innych krajów - przykładowo, słynni "Kochankowie z Modeny", czy "Kochankowie z Hasanlu" po analizach molekularnych okazali się być parami osób tej samej płci, co zupełnie zmieniło ich interpretację.

Grób odkryty przy opolskiej katedrze wyróżnia się nie tylko nietypową pozycją ciał, ale również lokalizacją, tuż przy murach jednej z najstarszych świątyń regionu. Tego typu pochówki są rzadkością i mogą świadczyć o szczególnym statusie społecznym lub wyjątkowych okolicznościach śmierci i pochówku. Brak śladów przemocy na kościach oraz staranne ułożenie szkieletów wskazują, że osoby te zostały pochowane z dużą troską.

Nie można wykluczyć, że kobiety te łączyła szczególna więź, duchowa, przyjacielska, zawodowa lub inna, która w ówczesnej społeczności była na tyle istotna, by znalazła odzwierciedlenie w praktykach pogrzebowych. Archeolodzy podkreślają, że takie pochówki są niezwykle cenne dla zrozumienia złożoności relacji społecznych w przeszłości.

Odkrycie z Opola wpisuje się w szerszy nurt badań nad społecznymi aspektami pochówków w średniowiecznej Europie. Coraz więcej dowodów wskazuje, że praktyki pogrzebowe były nie tylko wyrazem więzi rodzinnych, ale także relacji społecznych, duchowych czy zawodowych. Analiza DNA pozwala na weryfikację dotychczasowych interpretacji i otwiera nowe perspektywy badawcze. 

Współautorką pracy jest dr Magdalena Przysiężna-Pizarska z Instytutu Historii Uniwersytetu Opolskiego, a także badacze z Institute of Clinical Molecular Biology, Kiel University.

Opracowanie: