Dwa wnioski o referendum w sprawie odwołania prezydenta Rzeszowa złożyli dziś miejscy radni - dowiedział się reporter RMF FM Dominik Smaga. Jeden przygotował radny Jacek Strojny, który był kontrkandydatem prezydenta Konrada Fijołka w wyborach w 2014 roku, drugi - radni Prawa i Sprawiedliwości. Jednocześnie we wtorek przegłosowano podwyżkę dla prezydenta, co wywołało burzliwą dyskusję na sesji rady miasta.

  • Dwa wnioski o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta Konrada Fijołka złożyli dziś radni z Rzeszowa. 
  • Tego samego dnia przegłosowano podwyżkę wynagrodzenia dla prezydenta o 2334 zł brutto z wyrównaniem od lipca 2025 roku.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

W Rzeszowie rusza procedura w sprawie referendum nad odwołaniem prezydenta miasta Konrada Fijołka. Jeden wniosek złożył były konkurent Fijołka w wyborach na prezydenta, radny Jacek Strojny, tłumacząc, że "głównym powodem jest utrata zaufania do tego, co mówi pan prezydent".

Drugi wniosek złożyli radni Prawa i Sprawiedliwości. Rzeszów jest bardzo zadłużony. To zadłużenie nie maleje, a rośnie - mówiła Krystyna Wróblewska, szefowa klubu PiS. 

Oba wnioski podpisała wymagana liczba siedmiu radnych. Na końcu opozycja będzie potrzebowała 15 głosów, dlatego liczy na rozłam w gronie stronników prezydenta. 

Sam Konrad Fijołek uważa, że nie ma powodów do przeprowadzenia referendum i podkreśla, że miasto dynamicznie się rozwija, wygrywając w rankingach na najlepsze miasto do życia. 

Podwyżka dla prezydenta Rzeszowa

We wtorek radni przegłosowali również podwyżkę dla Konrada Fijołka o nieco ponad 2 tys. zł z wyrównaniem od lipca 2025 r. Decyzja o dostosowaniu pensji do rządowego rozporządzenia wywołała burzliwą dyskusję, w której padały skrajne argumenty.

Projekt uchwały o podwyższeniu wynagrodzenia prezydentowi Rzeszowa przedstawił sekretarz miasta Marcin Stopa. Przypomniał, że pensja włodarza pozostaje niezmieniona od pięciu lat, podczas gdy w tym czasie rząd dwukrotnie - w lipcu 2025 r. i w styczniu 2026 r. - aktualizował rozporządzenie regulujące płace samorządowców.

Uważamy, że aby uniknąć każdorazowo często również populistycznych dyskusji, należy ustalić wzorem innych miast maksymalne stawki, które obowiązują w aktualnym czy zmienianym rozporządzeniu - argumentował Stopa, powołując się na przykłady Chyżnego i Białej Podlaskiej, gdzie włodarze zarabiają więcej niż prezydent miasta wojewódzkiego i zarazem starosta powiatu grodzkiego.

"Najpierw podwyżki dla urzędników"

Przeciwko przyjęciu uchwały wystąpił Jerzy Jęczmienionka (PiS), domagając się odesłania projektu do komisji.

Najpierw powinniśmy uregulować podwyżki dla urzędników i pracowników jednostek podległych. Nie może być tak, że proponuje im się maksymalnie 230 zł brutto. To oni tworzą to miasto, a bez dobrze przygotowanej i godnie wynagradzanej kadry prezydent niczego nie osiągnie - argumentował, wskazując również na dysproporcję między wyrównaniem pensji prezydenta wstecz a podwyżkami dla pracowników dopiero od przyszłego roku.

W podobnym tonie wypowiedział się Jacek Strojny, szef klubu Razem dla Rzeszowa.

Będę głosował za utrzymaniem obecnej stawki nie dlatego, że prezydenci nie powinni zarabiać więcej, lecz dlatego, że bardzo źle oceniam sposób, w jaki prezydent wykonuje swoją pracę i traktuje pracowników. To będzie symboliczny sprzeciw wobec takiego podejścia - podkreślił, zarzucając magistratowi m.in. przesuwanie nagród pracowniczych w celu poprawy bieżących wskaźników finansowych miasta.

"Festiwal małostkowości" w Rzeszowie

Zasady wyższego uposażenia bronili radni Koalicji Obywatelskiej. Mateusz Maciejczyk wskazywał m.in. na duże obciążenie obowiązkami, które wykraczają daleko poza standardowe godziny pracy. Wiceprzewodniczący rady miasta Andrzej Dec ocenił opór opozycji jako "festiwal małostkowości" i podkreślił, że pensja włodarza oraz regulacje płacowe dla urzędników to sprawy całkowicie od siebie niezależne.

Podwyżka dla pracowników to jest niestety znaczny koszt dla budżetu. Do tego nie jest tak łatwo ją dać. Przecież to nie jest tak, że prezydent nie chce. Dlatego mówienie, że to, iż chcemy dać prezydentowi podwyżkę, jest nieszanowaniem szeregowych pracowników, jest kłamstwem - stwierdził wiceprzewodniczący rady miasta.

Ostatecznie w głosowaniu za podwyżką dla prezydenta było 11 radnych, przeciw opowiedziało się 9, a 5 wstrzymało się od głosu.

Ile zarabia prezydent Rzeszowa?

Łączne wynagrodzenie prezydenta Rzeszowa wzrośnie do 22 363 zł brutto, czyli o 2334 zł. Pensja obejmuje 11 650 zł wynagrodzenia zasadniczego, 3760 zł dodatku funkcyjnego, dodatek specjalny w wysokości 30 proc. sumy tych składników oraz ustawowy dodatek stażowy.