Unia Europejska wezwała na dywanik charge d'affaires Rosji w związku z groźbami rosyjskiego MSZ wobec zachodnich placówek dyplomatycznych. Unia nie zamierza wycofywać swojej misji dyplomatycznej z Kijowa - przekazała we wtorek rzeczniczka Komisji Europejskiej Anitta Hipper.

  • Mimo gróźb Rosji UE nie planuje wycofać swojej misji z Ukrainy.
  • Unia wezwała rosyjskiego charge d'affaires, by przekazał swoje stanowisko w sprawie tych gróźb.
  • Więcej aktualnych informacji ze świata znajdziesz na stronie RMF24.pl.

Po tym, jak rosyjskie MSZ wezwało zachodnie placówki dyplomatyczne do opuszczenia Kijowa w związku z zapowiedzianymi "systematycznymi" atakami, rzeczniczka KE zapewniła we wtorek w Brukseli, że UE nie zamierza wycofywać swojej misji ze stolicy Ukrainy.

Widzimy, że Rosja próbuje jedynie siać panikę, wydając te groźby. Chcą wywołać strach i spowodować izolację Ukrainy. Mamy jasny komunikat: to nie zadziała. UE utrzyma swoją obecność i działalność w Kijowie - powiedziała Anitta Hipper. Jak dodała, groźby Rosji "pachną desperacją".

Rzeczniczka dodała, że w związku z groźbami Kremla we wtorek rano UE wezwała rosyjskiego charge d'affaires, aby przekazać mu wspólne stanowisko Wspólnoty.

Przypomnijmy, że polskie MSZ jeszcze w poniedziałek zareagowało na komunikat Rosji. Resort podkreślił, że każdy przypadek uderzenia w polskie przedstawicielstwa dyplomatyczne w Ukrainie będzie traktowany "jako celowy i zamierzony". 

Ataki na infrastrukturę są codziennością Ukrainy

Hipper przyznała, że ataki Rosji na ukraińską infrastrukturę cywilną są codziennością Ukrainy. Przypomniała, że uszkodzona została w nich m.in. siedziba delegacji UE do Ukrainy. 

Przypominamy, że wszelkie celowe ataki międzynarodowe na ludność cywilną i cele niewojskowe stanowią zbrodnie wojenne. Wszyscy dowódcy, sprawcy i współsprawcy tych poważnych naruszeń międzynarodowego prawa humanitarnego zostaną pociągnięci do odpowiedzialności - powiedziała.

Rzeczniczka dodała, że nieustające ataki Rosji pokazują, że nie jest ona zainteresowana pokojem i że niweczy wszelkie wysiłki na jego rzecz. Jak poinformowała, temat zwiększenia międzynarodowej presji na Moskwę zostanie omówiony także w tym tygodniu podczas nieformalnego spotkania szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas oraz unijnych ministrów spraw zagranicznych na Cyprze, zwłaszcza w kontekście wykorzystania przez Rosję w ataku na Ukrainę pocisku balistycznego Oriesznik, według władz rosyjskich zdolnego przenosić głowice jądrowe.