Reżim Alaksandra Łukaszenki twierdzi, że ukraińskie drony niemal codziennie próbują przekraczać granicę Białorusi. Według Mińska tylko w ciągu ostatniego tygodnia "naliczono 116 takich incydentów". Ukraińska Straż Graniczna odpiera te zarzuty, określając je jako kolejną próbę przerzucenia odpowiedzialności i element propagandy państwa będącego sojusznikiem Rosji.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
O rzekomych naruszeniach granicy mówił 26 maja w Moskwie sekretarz stanu Rady Bezpieczeństwa Białorusi Aleksandr Wołfowicz. Podczas posiedzenia Komitetu Sekretarzy Rad Bezpieczeństwa Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB) stwierdził:
Nasze systemy obrony powietrznej codziennie rejestrują bezzałogowe statki powietrzne przekraczające granicę białorusko-ukraińską i wlatujące na nasze terytorium. W niektórych przypadkach nie są to przypadkowe incydenty, lecz próby uderzenia w elementy infrastruktury granicznej, maskowane jako przypadkowe przeloty. Tylko w ostatnim tygodniu naliczono 116 takich przypadków. Siły dyżurne były uruchamiane 59 razy - stwierdził Wołfowicz, cytowany przez białoruską agencję BELTA.
Do słów białoruskiego urzędnika odniósł się rzecznik Państwowej Służby Granicznej Ukrainy Andrij Demczenko. W komentarzu dla portalu Ukrainska Prawda ocenił, że Mińsk po raz kolejny próbuje obarczać Ukrainę odpowiedzialnością za działania, które nie mają potwierdzenia w rzeczywistości.
Słyszymy wiele absurdalnych słów o sytuacji na Ukrainie i o tym, że każdego dnia ich obrona przeciwlotnicza rzekomo rejestruje regularne przekroczenia granicy przez ukraińskie drony. Tylko w zeszłym tygodniu mieli "naliczyć" ich 116. Pytanie brzmi, jak długo musieli powstrzymywać się od informowania o takich "prowokacjach" ze strony Ukrainy - powiedział Demczenko.
Jak dodał, białoruska obrona przeciwlotnicza "widzi wyłącznie ukraińskie drony", natomiast nie dostrzega tego, co przelatuje z terytorium Białorusi w kierunku Ukrainy.
Władze w Kijowie przypominają, że Białoruś od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji pozostaje jednym z najbliższych sojuszników Moskwy. Terytorium tego kraju było wykorzystywane przez rosyjskie wojska do prowadzenia działań przeciwko Ukrainie, a z obszaru Białorusi wielokrotnie odnotowywano starty rosyjskich środków napadu powietrznego.
Według ukraińskich źródeł na Białorusi znajdują się również elementy infrastruktury technicznej, które mogą wspierać rosyjskie operacje z wykorzystaniem bezzałogowców.
W ostatnich miesiącach Mińsk wielokrotnie informował o rzekomych naruszeniach przestrzeni powietrznej przez ukraińskie drony. Strona ukraińska konsekwentnie odrzuca te oskarżenia, wskazując, że wpisują się one w narrację władz białoruskich wspierających działania Kremla.


