Najpierw obfite opady śniegu, a teraz zapowiadane gwałtowne ocieplenie. Nagła zmiana temperatury - w ciągu najbliższych dwóch dni słupek rtęci powędruje na południu kraju nawet do 15. kreski - może spowodować szybkie topnienie śniegu i podniesienie poziomu wód.

Na atak wielkiej wody najbardziej narażone są południowe tereny kraju, gdzie opady śniegu były największe – mówi Małgorzata Mierkiewicz z Wydziału Hydrologii w Centralnym Instytucie Meteorologicznym w Warszawie. Stany wody na rzekach będą wzrastały, szczególnie w prawostronnych górskich dopływach Wisły. Podejrzewamy - wyjaśnia Mierkiewicz - że i na Wieprzu, i na Bugu, a również na Wiśle uformuje się fala, która będzie się przemieszczała w dół.

Na razie śnieg jeszcze całkowicie nie stopniał. W nocy przymrozki nieco przyhamowały topnienie. Jednak najbliższe dni będą już znacznie cieplejsze i dlatego hydrolodzy ostrzegają, że lokalnie dojdzie do podtopień. Zaznaczają jednak, że jest jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek prognozowanie skali zjawiska.

W kilku gminach powiatu elbląskiego wciąż obowiązuje alarm przeciwpowodziowy. Woda cofająca się z zalewu Wiślanego pod wpływem silnego wiatru wtłaczana jest z powrotem w głąb lądu. Najtrudniejsza sytuacja panuje na rzece Elbląg. Alarm przeciwpowodziowy ogłoszono także w trzech gminach na Pomorzu. czytaj więcej

Andrzej Pabich z Centrum Zarządzania Kryzysowego w Kielcach dodaje, iż Wisła na granicy województw: małopolskiego i świętokrzyskiego może w kilku miejscach osiągnąć stan alarmowy. Wprawdzie zacznie się on podnosić dopiero w przyszłym tygodniu, ale podtopienia, roztopy mogą nastąpić już w sobotę, niedzielę.

Ponadto jak zaznacza Andrzej Pabich w nocy w Małopolsce i w Świętokrzyskiem będzie padał deszcz, i to dość intensywnie. A to dodatkowo spotęguje topnienie śniegu.

Foto: Archiwum RMF

14:15