RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Nowe informacje o pięciolatce, która wypadła z 11. piętra. Wiadomo, w jakim jest stanie

Opracowanie: , Publikacja: Sobota, 6 czerwca 2026 (13:20)

Stan pięcioletniej dziewczynki, która w piątek wypadła z okna na 11. piętrze wieżowca we Włocławku, jest bardzo ciężki, ale stabilny - poinformowała w sobotę Marta Laska, rzeczniczka Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 w Bydgoszczy, gdzie trafiła dziewczynka. Prokuratura przedstawiła zarzut popełnienia przestępstwa 21-letniej Wiktorii D., matce 5-latki.

  • Pięciolatka w piątek wypadła z okna na 11. piętrze wieżowca we Włocławku.
  • W tym czasie jej matka była pijana.
  • Dziewczynka trafiła do szpitala. Jej stan jest bardzo ciężki, ale stabilny.
  • Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.

Pięciolatka wypadła z okna na 11. piętrze. Jest w bardzo ciężkim stanie

Dziewczynka wypadła z okna w piątek przed południem na osiedlu Południe we Włocławku. Pięcioletnia Zosia przebywała w mieszkaniu z 21-letnią matką Wiktorią D., która spała i była pod wpływem alkoholu - przekazała Małgorzata Kręcicka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Włocławku.

Dziecko zostało przetransportowane śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy. Rzeczniczka szpitala powiedziała, że dziewczynka trafiła do centrum urazowego placówki, a obecnie znajduje się na oddziale intensywnej opieki medycznej dla dzieci. Lekarze oceniają jej stan jako bardzo ciężki, ale stabilny.

Matka była pijana. Grozi jej nawet pięć lat więzienia

Matka dziewczynki została zatrzymana. Wyniki badań wykazały, że miała około promila alkoholu w organizmie i ich wartość była rosnąca. Rzeczniczka prokuratury zaznaczyła, że według bardzo wstępnych ustaleń kobieta mogła znajdować się również pod wpływem narkotyków.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osobę, na której ciążył obowiązek opieki nad nim. Za to przestępstwo grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Włocławku Małgorzata Kręcicka poinformowała w sobotę po południu, że prokurator prowadzący śledztwo przedstawił Wiktorii D. zarzut z art. 160 par. 2 kk w zbiegu z art 156 par. 2 kk. Pierwszy z przepisów dotyczy narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osobę zobowiązaną do opieki (zagrożenie od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności), a drugi - nieumyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu (zagrożenie do 3 lat pozbawienia wolności).

Wiktoria D. przyznała się do winy i złożyła obszerne wyjaśnienia. Prokurator wystąpił do sądu o aresztowanie podejrzanej na 3 miesiące. 

Sąd nie przychylił się jednak do wniosku o areszt i nie zastosował też wobec podejrzanej wolnościowych środków zapobiegawczych, jak np. dozór policyjny. Prokuraturze przysługuje zażalenie na to postanowienie do Sądu Okręgowego. 

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: