Algieria oficjalnie rozpoczęła prace nad transsaharyjskim gazociągiem, który ma połączyć Nigerię z Europą przez Saharę. Inwestycja, planowana od dekad, ma wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne Europy i uniezależnić ją od rosyjskiego gazu.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Algieria ogłosiła rozpoczęcie budowy swojej części transsaharyjskiego gazociągu, który docelowo ma transportować gaz z Nigerii przez Niger do Europy. Projekt, znany jako Trans-Saharan Gas Pipeline (TSGP), był rozważany od lat 70., jednak dopiero obecna sytuacja geopolityczna i rosnące zapotrzebowanie Europy na alternatywne źródła energii przyspieszyły jego realizację.
Gazociąg ma mieć długość ponad 4000 kilometrów i umożliwić przesył nawet 30 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie. Szacowany koszt inwestycji to około 13 miliardów dolarów. Budowa rozpoczęła się w Algierii, a wkrótce dołączą do niej Niger i Nigeria.
Algieria - przypomina agencja Bloomberga - jest już głównym dostawcą gazu dla Hiszpanii, Francji czy Włoch.
TSGP ma kluczowe znaczenie dla dywersyfikacji dostaw gazu do Europy, która od czasu ograniczenia importu z Rosji intensywnie poszukuje nowych partnerów energetycznych. Dla krajów afrykańskich projekt oznacza szansę na rozwój gospodarczy, nowe miejsca pracy i zwiększenie wpływów z eksportu surowców.
Mimo ambitnych planów, projekt stoi przed wieloma wyzwaniami, w tym kwestiami bezpieczeństwa na trasie gazociągu oraz stabilnością polityczną w regionie Sahelu. Eksperci podkreślają jednak, że sukces inwestycji może znacząco zmienić układ sił na światowym rynku gazu.
Prace budowlane na 720-kilometrowym odcinku rurociągu transsaharyjskiego przez Niger rozpoczną się na początku 2027 roku.



