400 tys. ton rakotwórczego azbestu zalega na polach w gminie Wierzbica koło Radomia. Odpady trafiły tam z okolicznych zakładów. Mieszkańcy nie chcą jednak zgodzić się neutralizację azbestu, bo zastosowana metoda jest... bardzo śmierdząca.

Azbest można zneutralizować przy pomocy osadów z oczyszczalni ścieków; pojawiła się już nawet firma, która chce to zrobić. Problem w tym, że ścieki... brzydko pachną.

Na razie teren zabezpieczono warstwą resztek z oczyszczalni ścieków. Zapach – jak mówi reporter RMF – rzeczywiście nie jest przyjemny, ale jak zapewnia szef firmy prowadzącej prace, uciążliwy smród będzie utrzymywał się tylko przez kilka tygodni.

Kilkuset okolicznych mieszkańców blokuje drogę samochodom firmy - wolą azbest niż kilkutygodniowy fetor. W mieszkaniu jest jeden wielki syf. Jak wiatr zawiał, to trzecia wioska dalej to czuła. Teren jest nie ruszany, to nie czuć, ale jak się ruszy, to się nie da wytrzymać.

Azbest zniszczył nam życie - mówią byli pracownicy zlikwidowanego zakładu azbestowo-cementowego w Wierzbicy koło Radomia. Co trzeci z nich choruje. Choć obiecywano im pomoc medyczną, nie wszyscy, niestety, jej doczekali. Teraz na pomoc – tym razem finansową – czeka syndyk zakładu. Teren firmy... czytaj więcej

Właściciel firmy ze Śląska próbował wytłumaczyć mieszkańcom, że za dwa tygodnie fetor zniknie, a azbest zostanie unieszkodliwiony. Ale nikogo nie przekonał: Ten azbest tu leży bodajże od ponad 40 lat. On nam nie przeszkadza, Azbest nam nie przeszkadza, czujemy się bardzo dobrze. A takiego smrodu tośmy w życiu nie mieli i nasze dzieci też nie - mówią mieszkańcy.

Usunięcia ocieplających płyt z azbestem od dziesięciu lat bezskutecznie domagają się mieszkańcy jednego z bloków w Częstochowie.

Administracja bloku dopiero w tym roku zamierza zdemontować azbestowe płyty. Dlaczego wcześniej tego nie zrobiono? Dyrektor techniczny zarządu budynków komunalnych w Częstochowie tłumaczy, że na stanowisku jest od roku i nic więcej nie wie. Koszty są spore, bo usunięcie azbestu jest dwokrotnie wyższe niż pokrycie bloku zwykłym tynkiem.

Z trującym problemem zmagają się także władze Gdańska, gdzie aż ok. 1800 budynków ma azbestową elewację i azbestowe dachy. Od kilku tygodni władze miasta współfinansują rozbiórkę szkodliwych dla zdrowia płyt. Okazuje się, że chętnych do robót przy szkodliwym azbeście nie brakuje. Robotnicy pracujący przy azbestowych murach zarabiają nawet o jedną trzecią więcej niż pozostali.

Posłuchaj relacji trójmiejskiego reportera RMF Adama Kasprzyka:

„Azbestowym powietrzem” przez wiele lat oddychają mieszkańcy śląskiego Ogrodzieńca. W centrum miejscowości położona jest fabryka Izolacja; zakłady przez lata produkowały elementy azbestowe. Ogrodzieniec odwiedził reporter RMF Witold Odrobina: