Czeska policja odzyskała czaszkę św. Zdzisławy z Lemberku, która została skradziona z bazyliki w Jablonnem. Funkcjonariusze zdradzili, że złodziej zalał relikwię betonem i chciał wrzucić do rzeki.

Co wiemy o zatrzymanym?

Eksperci próbują uratować XIII-wieczną relikwię. Sprawcę zatrzymano w mieście Mlada Boleslav, gdzie mieszka. Już wczoraj informowano, że to 35-latek.

Odmawiał podania informacji, gdzie znajduje się czaszka. Kryminologom udało się to ustalić dopiero późnym popołudniem. Podejrzany poinformował, że tę cenną relikwię zatopił w betonie - w przedmiocie, którego charakteru nie chcemy w tej chwili określać ze względu na toczące się postępowanie karne - powiedziała rzeczniczka policji w Czeskiej Lipie, Ivana Balakova.

35-latek nie stawiał oporu i przyznał się do popełnienia przestępstwa. Wcześniej mieszkał w Jablonnem i dobrze znał tamtejszą bazylikę.

Złodziejowi relikwii grozi do 8 lat więzienia. Usłyszał zarzut kradzieży oraz uszkodzenia mienia.

Złodziej nie chciał sprzedać relikwii

Policja zdradziła treść wyjaśnień złożonych przez 35-latka. Okazuje się, że nie chciał on zarobić na sprzedaży relikwii.

Zeznał, że ukradł czaszkę, ponieważ nie zgadzał się na jej wystawianie w kościele i rzekomo chciał ją pochować prywatnie. Według jego słów miała dziś trafić na dno rzeki - powiedziała Balakova.

Święta Zdzisława z Lemberku jest czczona jako patronka rodzin. Została ogłoszona błogosławioną w 1907 r., a papież Jan Paweł II kanonizował ją w 1995 r. Bazylika w Jablonnem znajduje się w miejscu, gdzie w 1252 r. złożono jej relikwie.