​Zamieszki w Paryżu i innych francuskich miastach po drugim z rzędu zwycięstwie Paris Saint Germain w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Rannych zostało 219 osób, w tym osiem ciężko - przekazał minister spraw wewnętrznych Francji Laurent Nunez.

  • Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji sportowych zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Agencja cytuje oświadczenie paryskiej prefektury policji, że najwięcej aktów wandalizmu i zakłóceń porządku publicznego miało miejsce w okolicach stadionu Parc des Princes, gdzie transmitowano finał Ligi Mistrzów, w którym PSG rywalizowało z Arsenalem Londyn. W regulaminowym czasie było 1:1, a francuski klub zapewnił sobie zwycięstwo w serii rzutów karnych, którą wygrał 4:3.

Zamieszki po zwycięstwie PSG w finale Ligi Mistrzów

Do wybuchów niepokojów doszło też w kilku innych francuskich miastach. AFP przekazała, że w Grenoble rozległy się wystrzały z moździerzy, a co najmniej dwa sklepy z odzieżą sportową miały rozbite witryny. Agencja dodała, że przed trzecim sklepem czuwała policja, by zapobiec próbom grabieży. Minister spraw wewnętrznych Laurent Nunez zmobilizował na sobotę 22 tys. policjantów i żandarmów, w tym 8 tys. w Paryżu.

Szef resortu zapewniał zarazem, że służby przygotowały "bardzo solidny i niezawodny plan" na wypadek wybuchu niepokojów. Obok finału piłkarskiej Ligi Mistrzów w sobotni wieczór w Paryżu odbywał się też ważny mecz stołecznego klubu w ekstraklasie Francji w rugby. Rozgrywano kolejne spotkania wielkoszlemowego turnieju tenisowego na kortach Rolanda Garrosa, a także odbyło się kilka koncertów, w tym piosenkarka Aya Nakamura wystąpiła na Stade de France, a raper Damso w hali Paris La Defense Arena.

Policja: Aresztowaliśmy 780 osób

Jak wynika z raportu policji, w całej Francji aresztowano 780 uczestników zajść. W porównaniu z ubiegłym rokiem, gdy Paris Saint-Germain także triumfował w tych rozgrywkach, nastąpił wzrost o 32 procent. Natomiast paryska prokuratura poinformowała, że w nocy z soboty na niedzielę w wypadku motocyklowym tragicznie zginął jeden z ich uczestników.

W 2025 roku - po pierwszym zwycięstwie paryskiego klubu w Lidze Mistrzów - aresztowano 592 osoby, w tym 491 w Paryżu. W tym roku - jak ujawnił szef resortu - 57 policjantów i żandarmów zostało rannych. Catherine Lecuyer, burmistrz VIII dzielnicy, gdzie na Polach Elizejskich doszło do zamieszek, zaapelowała w niedzielę o wydanie całkowitego zakazu zgromadzeń na słynnej alei.

"W sobotni wieczór Pola Elizejskie i ich okolice przestały być miejscem świętowania, a stały się areną miejskiej partyzantki" - napisano w oświadczeniu biura burmistrza. Skoro nie da się świętować zwycięstwa bez awantur, jedyną rozsądną odpowiedzią na to jest nowa doktryna czyli... zero zgromadzeń - oświadczył Nunez.

Lecuyer określiła nocne zajścia jako akty przemocy wobec organów ścigania, atakami na policję, podpaleniami śmietników i samochodów, uszkodzeniami radiowozów i powszechnymi grabieżami. Jednak pomysł całkowitego zamknięcia Pól Elizejskich Nunez uznał za błędny i dlatego nie zostanie w niedzielę wdrożony. Uniemożliwienie dostępu do Pól Elizejskich to chybiony pomysł, wymagałoby rozmieszczenia prawie w całym mieście służb, ludzie musieliby się rozproszyć po stolicy - oświadczył były prefekt paryskiej policji.

Piłkarze PSG spotkają się z Macronem

W niedzielę po południu na Polach Marsowych ma się odbyć parada z udziałem piłkarzy PSG, a policja spodziewa się, że wydarzenie może zgromadzić nawet do 100 tys. osób. Po jej zakończeniu zawodników i sztab trenerski paryskiego klubu ma przyjąć w Pałacu Elizejskim prezydent Francji Emmanuel Macron.