W piątek podczas modlitw w meczecie szyickim na obrzeżach Islamabadu doszło do najtragiczniejszego od ponad dziesięciu lat zamachu samobójczego w stolicy Pakistanu. Według oficjalnych informacji, zginęło co najmniej 31 osób, a około 170 zostało rannych.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Do eksplozji doszło w meczecie Khadija Tul Kubra Imambargah, położonym na obrzeżach Islamabadu. Jak relacjonują świadkowie, w chwili wybuchu świątynia była pełna wiernych. Na miejscu zapanował chaos - na podłodze leżały ciała ofiar, a ranni szukali pomocy w ogrodach otaczających meczet.

Według policji, na którą powołuje się Reuters, zamachowiec został zatrzymany przy bramie wejściowej do meczetu, gdzie zdetonował ładunek wybuchowy. 

Według danych przekazanych przez zastępcę komisarza Islamabadu, Irfana Memona, liczba rannych wzrosła do 169. Organizacja monitorująca konflikty ACLED podkreśla, że był to najpoważniejszy zamach samobójczy w Islamabadzie od ponad dekady i nosi znamiona działań tzw. Państwa Islamskiego.

Islamabad, będący na co dzień silnie strzeżonym miastem, rzadko doświadcza tego typu ataków. W ostatnich latach jednak w Pakistanie nasiliła się fala przemocy, zwłaszcza w rejonach graniczących z Afganistanem. W dniu zamachu w stolicy przebywał prezydent Uzbekistanu, co skutkowało dodatkowymi środkami bezpieczeństwa i blokadami dróg.

Fala przemocy w Pakistanie

Szyici, stanowiący mniejszość w zdominowanym przez sunnitów Pakistanie, wielokrotnie padali ofiarą ataków ze strony ugrupowań takich jak Państwo Islamskie czy Tehreek-e-Taliban Pakistan. Minister ds. parlamentarnych Tariq Fazal zapewnił, że rodziny ofiar otrzymają wszelką możliwą pomoc.

Minister spraw zagranicznych Ishaq Dar potępił atak, nazywając go "haniebnym przestępstwem przeciwko ludzkości i jawnym pogwałceniem zasad islamu". Podkreślił, że Pakistan pozostaje zjednoczony w walce z terroryzmem.

Walki w Beludżystanie

Do piątkowego zamachu doszło po tygodniu krwawych wydarzeń w prowincji Beludżystan, gdzie separatyści zaatakowali budynki rządowe, szpitale i targowiska, zabijając 58 osób. Wojsko poinformowało o likwidacji 216 bojowników w operacjach na terenie prowincji.

Tego samego dnia armia przekazała, że w północno-zachodniej prowincji Chajber Pasztunchwa zginęło 24 bojowników powiązanych z Tehreek-e-Taliban Pakistan - talibańskiej organizacji działającej w Pakistanie, sprzeciwiającej się aktualnym rządom w kraju.

Poprzedni poważny zamach w Islamabadzie miał miejsce 11 listopada ubiegłego roku - zginęło wówczas 12 osób, a 27 zostało rannych. Żadna z organizacji nie przyznała się oficjalnie do jego przeprowadzenia.