Chwile grozy przeżyli pasażerowie na pokładzie samolotu SAS. Maszyna lecąca z Brukseli do Kopenhagi omal nie wystartowała z niewłaściwej drogi, po czym nagle zahamowała i wylądowała na trawie. Linie lotnicze potwierdzają: doszło do poważnej nieprawidłowości.
Do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem na lotnisku w stolicy Belgii, Brukseli. Załoga i pasażerowie samolotu SAS SK2590 szykowali się do lotu do Kopenhagi w Danii. Pilot rozpędził samolot, by móc oderwać go od ziemi.
Maszyna osiągnęła prędkość aż 107 węzłów - to niemal 200 km/h - co potwierdzają dane z serwisu Flightradar. Nagle pilot gwałtownie zahamował. Samolot na skutego gwałtownego manewru zjechał na trawiastą część lotniska.


