Szkoła średnia w angielskim mieście Birmingham wprowadziła niecodzienny zakaz. Uczniowie na korytarzach podczas przerw między lekcjami będą musieli milczeć.

Zdjęcie ilustracyjne /CHRISTIAN BEUTLER /PAP/KEYSTONE

Szkoła uzasadnia, że robi to dla poprawienia ogólnej dyscypliny mimo, że w ubiegłym roku raport kuratorium ocenił wyniki uzyskiwane przez uczniów, jako znakomite.

Od teraz uczniowie nie będą się mogli do siebie odzywać między lekcjami, a łamiący tę zasadę narażą się na gniew nauczycieli i będą musieli zostać dodatkowe 20 minut po zakończeniu nauki.

To absurdalny pomysł, te kilka chwil między lekcjami to bezcenny czas, na powiedzenie sobie o rzeczach, które nie cierpią zwłoki - to tylko jedna z opinii uczniów.

Brytyjskie placówki słyną z surowego regulaminu dotyczącego mundurków szkolnych. Nawet za drobne uchybienia uczniowie są karani. Teraz czeka ich egzamin z kompletnej ciszy.

(ag)