Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto ocenił, że wizyta wiceprezydenta USA J.D. Vance'a w Budapeszcie to dowód na "złoty wiek" relacji węgiersko-amerykańskich. Amerykański polityk przyleciał we wtorek do stolicy Węgier, gdzie spotka się m.in. z premierem Viktorem Orbanem i weźmie udział w wiecu wyborczym. Do wizyty odniósł się też lider opozycji Peter Magyar, który zaznaczył, że "żadne obce państwo nie może ingerować w wybory" na Węgrzech.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Według Szijjarto rozmowy obejmą kwestie migracji, bezpieczeństwa globalnego oraz współpracy gospodarczej i energetycznej. Minister ostrzegł przy tym przed możliwym kryzysem energetycznym w Europie, który - jego zdaniem - wynika z polityki Unii Europejskiej ograniczającej dostęp do rosyjskich surowców.
Lider opozycyjnej partii TISZA Peter Magyar wydał oświadczenie, w którym zaznaczył, że "żadne obce państwo nie może ingerować w wybory" na Węgrzech. Podkreślił, że przyszłość kraju powinna być rozstrzygana wyłącznie przez jego obywateli, a nie być pisana "w Waszyngtonie, Moskwie czy Brukseli".


