Strajk pilotów Lufthansy sparaliżował największe lotniska w Niemczech. W poniedziałek i wtorek we Frankfurcie odwołano ponad 1,1 tys. lotów, a w Monachium - 710. Akcja protestacyjna ma zakończyć się we wtorek, jednak od środy zapowiedziano już dwudniowy strajk personelu pokładowego przewoźnika. Pasażerowie muszą liczyć się z poważnymi utrudnieniami.

  • Z powodu strajku pilotów Lufthansy w poniedziałek i wtorek odwołano ponad 1,1 tys. lotów we Frankfurcie nad Menem.
  • Na lotnisku w Monachium odwołano 710 startów i lądowań.  
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Strajk pilotów Lufthansy rozpoczął się w poniedziałek i ma potrwać do wtorku. Łącznie strajk ma dotknąć dziesiątki tysięcy pasażerów.

Wcześniej piloci protestowali 12 lutego i przez dwa dni w marcu. Wtedy w jednym dniu odwołano ponad 800 lotów, co dotknęło około 100 tys. pasażerów.

Obecny strajk pilotów, zorganizowany przez związek zawodowy VC, koncentruje się na sporach płacowych, w tym dotyczących firmowego systemu emerytalnego oraz wynagrodzeń w regionalnej spółce zależnej Lufthansy CityLine.

Równolegle związek zawodowy Ufo wezwał w poniedziałek personel pokładowy Lufthansy do strajkowania w środę i czwartek.

Będzie to drugi strajk personelu pokładowego Lufthansy w tym miesiącu. Poprzedni odbył się w piątek, a po jego zakończeniu strony nie znalazły porozumienia. Przyczyną strajku jest niezadowolenie pracowników z rozmów dotyczących umowy zbiorowej, której stawką jest ok. 800 miejsc pracy.