Europejskie lotniska mogą stanąć w obliczu "systemowych" niedoborów paliwa lotniczego, jeśli cieśnina Ormuz nie zostanie w pełni otwarta w ciągu trzech tygodni, ostrzega "Financial Times", powołując się na źródła branżowe. ACI Europe, reprezentująca lotniska UE, poinformowała, że rezerwy paliwa lotniczego są na wyczerpaniu, a "wpływ działań wojskowych na popyt" dodatkowo obciąża dostawy.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
W liście do komisarza ds. transportu UE, Apostolosa Tzitzikostasa, ACI Europe (europejskie stowarzyszenie wspierające porty lotnicze) wyraziła "rosnące obawy przemysłu lotniskowego dotyczące dostępności paliwa lotniczego oraz potrzebę proaktywnego monitorowania i działania ze strony UE". Zbliżający się szczyt sezonu letniego, kiedy podróże lotnicze napędzają cały ekosystem turystyczny, dodatkowo intensyfikuje te obawy.
Niektóre kraje azjatyckie, takie jak Wietnam, już rozpoczęły racjonowanie paliwa lotniczego z powodu niedoborów, ale Europa jak dotąd uniknęła powszechnych braków, choć ceny paliwa podwoiły się, a linie lotnicze ostrzegają przed perspektywami odwołania lotów. Pomimo ogłoszenia przez prezydenta USA Donalda Trumpa dwutygodniowego zawieszenia broni w wojnie z Iranem, globalne ceny ropy pozostają wysokie.
Jak podaje agencja Agrus Media, referencyjne ceny paliwa lotniczego w północno-zachodniej Europie zamknęły się w czwartek na poziomie 1573 dolarów za tonę, podczas gdy przed kryzysem na Bliskim Wschodzie wynosiły one około 750 dolarów za tonę.
Europejskie linie lotnicze twierdzą, że mają wystarczające zapasy paliwa na kilka tygodni, ale dostawcy nie są w stanie zagwarantować dostaw w maju. Cztery włoskie lotniska wprowadziły ograniczenia w dostawach paliwa lotniczego, choć niedobór nie był bezpośrednio związany z kryzysem w cieśninie Ormuz, przez którą przechodzi około 40 proc. światowych dostaw paliwa lotniczego.
"Jeśli w ciągu najbliższych trzech tygodni przepływ przez cieśninę Ormuz nie zostanie wznowiony w znaczący i stabilny sposób, systemowy niedobór paliwa lotniczego stanie się dla UE rzeczywistością" - czytamy w liście.
ACI Europe wezwała do monitorowania dostaw na poziomie UE, aby pomóc branży w koordynacji odpowiedzi na kryzys. "Brak jest obecnie mapowania/oceny i monitorowania produkcji i dostępności paliwa lotniczego na poziomie UE" - stwierdzono w liście. Niedobór dostaw mógłby poważnie zakłócić operacje lotniskowe i łączność lotniczą, z ryzykiem poważnych skutków ekonomicznych dla dotkniętych społeczności i Europy w przypadku systemowego niedoboru paliwa lotniczego.
Linie lotnicze zaczęły ograniczać usługi, ponieważ wyższe ceny paliwa lotniczego uczyniły niektóre trasy nieopłacalnymi. Amerykańskie Delta Air Lines ogłosiły, że zmniejszą przepustowość o 3,5 proc., co obejmie niektóre loty w środku tygodnia i nocne, aby zrekompensować wzrost kosztów paliwa.
Air New Zealand również ograniczyła niektóre loty z powodu wyższych kosztów paliwa, a polska linia Lot redukuje niektóre mniej popularne usługi i planuje podnieść ceny biletów.


