Komisja Europejska nie zapewniła wystarczająco szerokiego publicznego dostępu do umów dotyczących zakupu szczepionek przeciwko Covid-19 - ocenił rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE Athanasios Rantos. Ostateczny wyrok w tej sprawie wyda TSUE.
- Rzecznik generalny TSUE Athanasios Rantos uznał, że Komisja Europejska nie zapewniła szerokiego publicznego dostępu do umów na zakup szczepionek przeciwko Covid-19.
- KE udostępniła tylko część dokumentów, utajniając m.in. nazwiska negocjatorów i kluczowe zapisy dotyczące odszkodowań dla firm.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Opinie rzeczników stanowią propozycje rozstrzygnięć dla sędziów TSUE, ale nie są wiążące.
Rantos w wydanej w czwartek opinii odniósł się do sporu o dostęp do umów zawartych przez Komisję Europejską z koncernami farmaceutycznymi w ramach mechanizmu wspólnych zakupów szczepionek przeciwko COVID-19 w latach 2020-2021. Umowy te opiewały łącznie na sumę 2,7 mld euro i dotyczyły ponad miliarda dawek szczepionek.
Kiedy w 2021 r. posłowie do Parlamentu Europejskiego oraz osoby prywatne wystąpili o dostęp do tych umów i niektórych związanych z nimi dokumentów, KE udzieliła im jedynie częściowego dostępu. Utajniła w szczególności nazwiska członków zespołu negocjacyjnego i niektóre postanowienia umowne dotyczące odszkodowań dla przedsiębiorstw. W ocenie KE pełne ujawnienie tych informacji naruszyłoby prywatność i integralność osób, których dotyczyły, a także interesy handlowe przedsiębiorstw.
Nieusatysfakcjonowani europosłowie zaskarżyli decyzję KE o utajnieniu informacji do Sądu UE, niższej instancji TSUE. W 2024 r. sąd ten orzekł, że KE nie zapewniła wystarczająco szerokiego publicznego dostępu do umów zakupu szczepionek przeciwko Covid-19. KE odwołała się do TSUE.
Rzecznik generalny zaproponował, by sędziowie w Luksemburgu oddalili odwołanie KE i utrzymali wyrok sądu niższej instancji.
W ocenie Rantosa Sąd UE słusznie orzekł, że przejrzystość procesu negocjowania umów dotyczących szczepionek przeciwko Covid-19 stanowi określony cel w interesie publicznym. Uznał, że samo ujawnienie zanonimizowanych wersji oświadczeń o braku konfliktu interesów nie pozwala na konkretne i rzeczywiste sprawdzenie bezstronności członków zespołu negocjacyjnego.
Rzecznik generalny nie zgodził się też z argumentem KE, że ujawnienie informacji o odszkodowaniach mogłoby naruszyć interesy handlowe firm.


