Międzynarodowy zespół astrofizyków potwierdził, że ekspansja wszechświata nie tylko trwa, ale wciąż przyspiesza. To bezpośrednia odpowiedź na sensacyjne doniesienia z 2025 roku, kiedy to południowokoreańscy badacze ogłosili, że tempo rozszerzania się Kosmosu może zwalniać. Najnowsze wyniki, opublikowane w prestiżowym czasopiśmie "Monthly Notices of the Royal Astronomical Society", nie tylko obalają te rewelacje, ale także wzmacniają obowiązującą od dekad teorię o istnieniu ciemnej energii, tajemniczej siły napędzającej ekspansję wszechświata.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Jesienią 2025 roku świat nauki zelektryzowała publikacja południowokoreańskiego zespołu, który zakwestionował dotychczasowe ustalenia dotyczące tempa rozszerzania się wszechświata. Badacze sugerowali, że ciemna energia - uznawana za główny czynnik przyspieszający ekspansję - słabnie. Kosmos miałby przechodzić w fazę spowolnienia. Kluczowym argumentem były rzekome błędy w pomiarach odległości do supernowych typu Ia, które od ponad dwóch dekad stanowią podstawę badań nad ekspansją wszechświata.
Potwierdzenie tej hipotezy oznaczałoby konieczność gruntownej rewizji współczesnej kosmologii. "Gdyby twierdzenia z 2025 roku były prawdziwe, podważyłyby nie tylko nasze odkrycia, ale także niemal trzy dekady postępu w astronomii" - podkreślał profesor Adam Riess, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki z 2011 roku. Wyróżniono go wraz z Brianem Schmidtem i Saulem Perlmutterem właśnie za odkrycie zjawiska przyśpieszania tempa rozszerzania się wszechświata.
Adam Riess i Brian Schmidt włączyli się w prace międzynarodowego zespołu naukowców pod kierunkiem dr Phila Wisemana z Uniwersytetu w Southampton. Przeprowadzona przez nich najnowsza analiza, oparta na precyzyjnych pomiarach setek supernowych typu Ia jednoznacznie wykazała, że wszechświat wciąż się rozszerza, a tempo tego procesu nie słabnie.
"Poprzednie, powszechnie akceptowane wyniki pomiarów były w rzeczywistości poprawne, a nasze obecne rozumienie losów wszechświata pozostaje niezmienne" - podkreśla Wiseman. "Na szczęście udało się zażegnać kryzys, ale zagadka, dlaczego tempo ekspansji wszechświata wciąż rośnie, pozostaje nierozwiązana. Dowodząc poprawności naszych pomiarów, możemy wrócić do prób zrozumienia, czym właściwie jest ciemna energia, zamiast zastanawiać się, czy w ogóle istnieje" - dodaje.
Kluczowym elementem sporu były supernowe typu Ia, potężne eksplozje białych karłów, które dzięki swojej przewidywalnej jasności służą astronomom jako tzw. "świece standardowe" do pomiaru odległości we wszechświecie. Koreański zespół sugerował, że wraz z wiekiem wszechświata jasność tych supernowych się zmienia, co mogło prowadzić do błędnych wniosków o przyspieszaniu ekspansji.
Jednak, jak wykazał zespół z Southampton, źródłem nieporozumienia była niewłaściwa metoda szacowania wieku gwiazd. "Poprzednie badania błędnie zakładały, że wiek galaktyki jest tożsamy z wiekiem gwiazdy, która eksplodowała jako supernowa" - wyjaśnia dr Wiseman. Dodatkowo, koreańska publikacja nie uwzględniła masy galaktyk macierzystych, co jest obecnie standardową korektą w kosmologii, pozwalającą na uzyskanie wiarygodnych wyników.
"Nadzwyczajne twierdzenia wymagają szczególnie starannego sprawdzenia. Nasze analizy pokazują, że kiedy kalibrujemy supernowe, biorąc pod uwagę różne środowiska i populacje gwiazd, dowody na przyspieszającą ekspansję wszechświata pozostają niezwykle spójne" - podkreśla prof. Adam Riess. Prof. Mark Sullivan z Uniwersytetu w Southampton zwraca uwagę, że podważanie uznanych teorii i obserwacji jest fundamentem nauki. "W ten sposób dokonuje się postęp. Choć ta konkretna hipoteza nie okazała się trafna, otworzyła nowe drogi rozumowania dotyczące mechanizmów wybuchów supernowych oraz sposobów jeszcze dokładniejszego pomiaru ciemnej energii" - zaznacza.
Odkrycie przyspieszającej ekspansji wszechświata w 1998 roku było jednym z największych przełomów współczesnej nauki. Od tego czasu ciemna energia pozostaje jednym z najbardziej tajemniczych składników Kosmosu, odpowiadając - według szacunków - za około 70 proc. całkowitej energii wszechświata. Jej natura wciąż pozostaje nieznana, a kolejne badania mają przybliżyć naukowców do rozwiązania jej zagadki.


