W Brukseli, na tle polsko-ukraińskiego sporu o "Bohaterów UPA", doszło do spotkania Donalda Tuska z Wołodymyrem Zełenskim. "Omówiliśmy kwestie z agendy dwustronnej" - poinformował ukraiński prezydent, po raz kolejny podkreślając, że jest wdzięczny Polsce za wsparcie udzielone Ukrainie od pierwszych dni rosyjskiej inwazji.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Jako pierwszy o rozmowie Wołodymyra Zełenskiego z Donaldem Tuskiem w Brukseli poinformował portal Europejska Prawda, dodając, że do spotkania doszło przed początkiem posiedzenia plenarnego szczytu UE.

Rozmowę z polskim premierem potwierdził prezydent Ukrainy. "Spotkałem się w Brukseli z premierem Polski Donaldem Tuskiem. Omówiliśmy kwestie z agendy dwustronnej i oraz integrację Ukrainy z Unią Europejską, a także pozostałe wyzwania stojące przed wszystkimi krajami europejskimi w związku z rosyjską agresją" - napisał w mediach społecznościowych.

"Jestem wdzięczny Polsce za wsparcie udzielone Ukrainie od pierwszych dni rosyjskiej inwazji - to coś naprawdę ważnego dla naszego regionu i całej Europy. Nasze wspólne interesy w zakresie bezpieczeństwa i wolność każdego narodu żyjącego w sąsiedztwie Rosji muszą być chronione" - podkreślił, dołączając krótkie nagranie.

Na materiale wideo widać, że prezydentowi Ukrainy towarzyszył minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha, natomiast obok polskiego premiera była Agnieszka Bartol, przedstawicielka RP przy UE.

"Zaostrzenie konfliktu historycznego"

Informując o spotkaniu, Europejska Prawda zwróciła uwagę na narastające napięcia między Polską a Ukrainą.

"O wynikach (rozmów) nie poinformowano, jednak to spotkanie ma szczególne znaczenie ze względu na zaostrzenie konfliktu historycznego między dwoma krajami oraz zbliżającą się Konferencję Odbudowy Ukrainy w Gdańsku, na której początkowo planowana była obecność prezydenta Zełenskiego" - skomentował portal.

Następnie portal dodał, że według "niektórych polskich źródeł" ukraiński prezydent "przyjedzie do Gdańska mimo skandalu z 'Bohaterami UPA'". Podkreślił jednak, że dotychczas nie było oficjalnego potwierdzenia wizyty szefa państwa ukraińskiego w Polsce.

Spór o "Bohaterów UPA"

Spór polsko-ukraiński wokół "Bohaterów UPA" wybuchł pod koniec maja po tym, jak Wołodymyr Zełenski nadał takie imię jednej z ukraińskich jednostek wojskowych. Decyzja wywołała falę krytyki w Polsce - z inicjatywy prezydenta Karola Nawrockiego jednym z punktów zwołanego na 8 czerwca posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego było odebranie tego odznaczenia ukraińskiemu przywódcy.

Kapituła Orderu Orła Białego przedstawiła uczestniczącemu w jej obradach prezydentowi opinię w tej sprawie. Przedstawiciele kancelarii prezydenta informowali później, że Karol Nawrocki podejmie decyzję w tej sprawie "w odpowiednim czasie". Do dziś ona nie zapadła.

Polska i Ukraina od lat różnią się w ocenie działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Dla polskiej strony wydarzenia z 1943 r. na Wołyniu były zbrodnią ludobójstwa, dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy postrzegają OUN i UPA przeważnie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.