Ambasada Stanów Zjednoczonych w Rosji wydała pilne zalecenia dla swoich obywateli przebywających na terenie Federacji Rosyjskiej. W związku z nasilającymi się atakami ukraińskich dronów na rosyjskie miasta, Amerykanom zalecono m.in. natychmiastowe szukanie schronienia w przypadku zagrożenia. To pewna nowość w trwającej wojnie, w trakcie której podobne ostrzeżenia były zazwyczaj wydawane dla obywateli amerykańskich, przebywających w Ukrainie.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Ambasada USA w Rosji opublikowała 18 czerwca specjalną instrukcję dotyczącą postępowania w razie ataku dronów. W dokumencie podkreślono, że w ostatnim czasie w przygranicznych regionach Rosji oraz w dużych miastach w głębi kraju coraz częściej dochodzi do nalotów i eksplozji.
"W przypadku sytuacji nadzwyczajnej należy postępować zgodnie z instrukcjami lokalnych władz rosyjskich i szukać schronienia. Jeśli zauważysz drona, natychmiast oddal się i w razie potrzeby ukryj się. Nie podchodź, nie dotykaj, nie fotografuj dronów, ich szczątków ani przedmiotów zrzuconych z dronów" - czytamy w instrukcji.
"Należy przestrzegać zaleceń władz lokalnych" - dodano, co niekoniecznie może być właściwą wskazówką, biorąc pod uwagę, że Moskwianie narzekali dziś, że nie otrzymali stosownych ostrzeżeń, a o nadlatujących dronach dowiedzieli się, gdy zobaczyli je na niebie.
Ambasada przypomina również, że w Rosji obowiązuje zakaz publikowania zdjęć i nagrań z miejsc ataków, a złamanie tego zakazu grozi odpowiedzialnością karną. "Po raz kolejny stanowczo odradzamy obywatelom USA podróżowanie do Rosji" - podkreślono w komunikacie.
W nocy z 18 czerwca ukraińskie drony zaatakowały moskiewską rafinerię ropy naftowej w dzielnicy Kapotnia, powodując pożar na terenie zakładu. Rosyjskie media określiły ten atak jako największy od dwóch lat, chociaż jest to de facto największy atak na Moskwę od początku wojny. W wyniku uderzenia uszkodzone zostały dwie najważniejsze instalacje technologiczne zakładu - podaje Meduza. Źródła związane z rosyjskim sektorem paliwowym potwierdzają, że rafineria musiała całkowicie wstrzymać produkcję.Mieszkańcy niektórych dzielnic Moskwy skarżyli się na "deszcz ropy".
Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony, w ciągu 24 godzin wystrzelono aż 992 bezzałogowe statki powietrzne. To największa liczba ataków tego typu od początku wojny - zarówno dla Rosji, jak i Ukrainy. Część z bezzałogowców została zestrzelona przez rosyjską obronę przeciwlotniczą, jednak niektóre dotarły do wyznaczonych celów, powodując pożary i zniszczenia. Szczególnie poważne uszkodzenia odnotowano w rejonie Moskwy oraz na południu kraju.
Prezydent Litwy Gitanas Nausėda nazwał ukraiński atak czynnikiem, który radykalnie zmienia sytuację wojenną na korzyść Ukrainy. Minister spraw zagranicznych Estonii udostępnił w mediach społecznościowych zdjęcie z miejsca ataku, określając je jako "zdjęcie dnia".


