Po latach sporów o praworządność Węgry są bliskie zamknięcia procedury z artykułu 7. Premier Peter Magyar po rozmowie z szefową Parlamentu Europejskiego Robertą Metsolą poinformował, że decyzja w tej sprawie powinna zapaść do jesieni - ostateczne słowo należeć będzie jednak do europosłów.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W czwartek w Brukseli doszło do spotkania premiera Węgier Petera Magyara z szefową Parlamentu Europejskiego Robertą Metsolą. Po rozmowach szef węgierskiego rządu napisał na Facebooku, że były one bardzo udane.
"Pani Przewodnicząca i ja uzgodniliśmy, że procedura z artykułu 7, prowadzona przeciwko Węgrom od ośmiu lat w związku z działaniami poprzedniego rządu wymierzonymi w praworządność i demokrację, powinna zostać zakończona do jesieni" - przekazał.
"Zaprosiłem przewodniczącą Parlamentu Europejskiego do złożenia wizyty na Węgrzech. Uzgodniliśmy, że wygłoszę przemówienie jesienią na jednym z posiedzeń PE w Strasburgu" - dodał.
Sama zainteresowana na konferencji prasowej podkreśliła, że decyzję o ewentualnym zakończeniu procedury z art. 7 podejmą europosłowie w głosowaniu. Takie posunięcie wymagałoby, w przypadku podjęcia decyzji na szczeblu politycznym, sporządzenia sprawozdania przez właściwą komisję, a następnie przeprowadzenia głosowania na posiedzeniu plenarnym - powiedziała.
Procedura z artykułu 7, zapisanego w Traktacie o Unii Europejskiej, została wszczęta wobec Węgier we wrześniu w 2018 r. przez Parlament Europejski. Węgry były drugim po Polsce państwem członkowskim UE, wobec którego kiedykolwiek użyto tego mechanizmu dyscyplinującego.
Jeśli chodzi o Polskę, to procedurę wobec naszego kraju uruchomiła w grudniu 2017 roku Komisja Europejska. To właśnie KE zakończyła postępowanie wobec Warszawy w maju 2024 r. W przypadku Węgier procedurę musi zamknąć Parlament Europejski.
Procedura z art. 7 zarówno wobec Polski, jak i Węgier wyrządziła obu państwom głównie szkody wizerunkowe. Pozostałe państwa nigdy bowiem nie zdecydowały się na użycie tzw. opcji atomowej, która przewiduje np. odebranie prawa głosu.
Media zauważają, że premier Węgier Peter Magyar, który zastąpił na tym stanowisku eurosceptycznego Viktora Orbana, chce szybkiego zakończenia konfliktu o praworządność. Po jego wizycie w maju br. szefowa KE Ursula von der Leyen ogłosiła, że jest gotowa odblokować znaczącą część unijnych funduszy, których wypłatę zawiesiła w związku z problemami poprzedniego rządu. KE chce uwolnić 16,4 mld euro, a kolejne 2,2 mld euro wypłaci po zrealizowaniu przez Budapeszt kolejnych reform.


