Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance poinformował, że zarówno USA, jak i Iran dotrzymują warunków wstępnego porozumienia pokojowego, umożliwiając żeglugę przez cieśninę Ormuz. Polityk ogłosił, że rozpoczął się już tranzyt przez do niedawna sporny rejon. Vance zaapelował także do Izraela o przestrzeganie umowy i ostro skrytykował wypowiedzi izraelskich ministrów.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Podczas briefingu w Białym Domu wiceprezydent Vance podkreślił, że ostatniej nocy przez cieśninę Ormuz przepłynęło 12,5 mln baryłek ropy – najwięcej od początku konfliktu. Zaznaczył, że Iran już drugą noc z rzędu nie ostrzeliwał statków, a Stany Zjednoczone umożliwiły przepływ ponad tuzina jednostek przez blokadę. Informację o zniesieniu blokady potwierdziło także Dowództwo Centralne USA (CENTCOM).
Vance wyraził oczekiwanie, że porozumienie będzie respektowane również przez Izrael, który jednak przeprowadził nowe ataki na Liban. Oczekujemy, że Hezbollah nie będzie wystrzeliwał dronów i rakiet na Izraelczyków, ale też oczekujemy, że Izraelczycy nie będą szaleli w Libanie. Obie strony muszą respektować swoją część (porozumienia) - podkreślił.
Wiceprezydent zaznaczył, że rozejmy na Bliskim Wschodzie bywają chaotyczne i często oznaczają jedynie zmniejszenie intensywności ostrzału. Dodał, że administracja prezydenta Donalda Trumpa była niezadowolona z działań Izraela w Libanie, które utrudniały osiągnięcie porozumienia.
Vance odniósł się także do doniesień o niezadowoleniu premiera Izraela Benjamina Netanjahu z wynegocjowanego przez USA porozumienia. Podkreślił, że w rozmowach z Netanjahu nie zauważył takiej postawy, ale ostro skrytykował izraelskich ministrów, którzy publicznie atakowali umowę i prezydenta USA. Chodzi m.in. o ministra bezpieczeństwa wewnętrznego Itamara Ben Gwira, który zadeklarował nawet, że Izrael nie będzie respektował porozumienia z Iranem, bo "jest suwerennym krajem".
Donald J. Trump jest jedyną głową państwa na świecie, która jest przychylna Izraelowi. Gdybym był w izraelskim rządzie, nie atakowałbym jedynego potężnego sojusznika - powiedział.
Wiceprezydent wielokrotnie bronił porozumienia z Iranem, podkreślając, że mimo zawieszenia sankcji na irańską ropę, Teheran nie odniesie z tego korzyści finansowych. Jego zdaniem Iran i tak sprzedawał ropę mimo sankcji, a ich głównym efektem był "ogromny rabat" dla Chin. To blokada morska, a nie sankcje, uniemożliwiła Iranowi sprzedaż ropy - stwierdził Vance.
Dodał, że zniesienie sankcji pozwoli USA lepiej monitorować przepływ irańskich środków, co jest korzystne z punktu widzenia wywiadu. Pozostałe sankcje oraz restrykcje na zamrożone fundusze Iranu mają zostać zniesione dopiero po realizacji zobowiązań dotyczących programu jądrowego.
Vance odniósł się także do kwestii irańskiego programu rakietowego. Wyjaśnił, że administracja Trumpa zniszczyła znaczną liczbę wyrzutni i zespołów obsługi, co znacząco ograniczyło zdolności Iranu. Odrzucił doniesienia o zachowaniu przez Iran 70 proc. zapasów rakiet, nazywając je "anonimowym wyciekiem bez kontekstu". Informacje o tym, że Teheran zachował znaczną część zdolności rakietowych, podawała m.in. stacja CNN.
Wiceprezydent potwierdził, że w najbliższy weekend planuje wyjazd do Szwajcarii na techniczne negocjacje dotyczące szczegółów zniszczenia wzbogaconego materiału nuklearnego Iranu. Zapowiedział, że osobiście poprowadzi amerykański zespół negocjacyjny.



