Szwecja niemal całkowicie wyeliminowała problem zanieczyszczenia szlaków odchodami i papierem toaletowym. Wszystko dzięki nietypowej kampanii edukacyjnej, która nie tylko poprawiła stan środowiska, ale stała się też powodem do dumy dla tysięcy turystów.
- Dzięki kampanii edukacyjnej Szwedzkiego Stowarzyszenia Turystycznego problem zanieczyszczenia szlaków odchodami i papierem toaletowym niemal całkowicie zniknął.
- Nowym wyzwaniem stały się zużyte woreczki po snusie, które obecnie stanowią największą część odpadów pozostawianych przez turystów.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Szwedzkie Stowarzyszenie Turystyczne (STF) poinformowało, że od czasu uruchomienia kampanii edukacyjnej dotyczącej higieny w plenerze, problem śmieci związanych z załatwianiem potrzeb fizjologicznych praktycznie zniknął z tamtejszych szlaków.
Kluczowym elementem akcji jest internetowy kurs (uczący zacierania śladów po toalecie bez szkody dla otoczenia), po którego ukończeniu uczestnicy otrzymują tzw. brązową kartę. Dokument, choć cyfrowy, wielu turystów drukuje i traktuje jako powód do dumy - niektórzy chwalą się nim nawet w CV. Zdobyło go już ponad 60 tys. osób.
Wiedza ta ma ogromne znaczenie dla natury, jak i dla doświadczeń innych turystów - podkreśla Maria Ros-Hjelm, szefowa STF.
Efekty kampanii są widoczne gołym okiem. Jeszcze w 2024 roku papier toaletowy był trzecim najczęściej spotykanym śmieciem na szlakach. Najnowsze badania pokazują, że obecnie niemal nie występuje wśród odpadów wymienianych przez turystów.
Ogólnie od 2020 roku ilość śmieci na szlakach zmniejszyła się aż o 65 procent. Do sukcesu przyczyniły się także inne inicjatywy, takie jak rozdawanie worków na śmieci czy akcje "kawa za śmieci" w schroniskach.
Choć problem papieru toaletowego został niemal rozwiązany, na szlakach pojawił się nowy rodzaj odpadów. Najczęściej spotykanym śmieciem są obecnie zużyte woreczki po snusie - tytoniowym lub nikotynowym produkcie do żucia, które stanowią już 25 procent wszystkich odpadów.
Snus zawiera plastik i nie rozkłada się w naturze - ostrzega Josefin Carling ze stowarzyszenia Hall Sverige Rent, które monitoruje czystość szlaków. Wśród innych śmieci dominują opakowania po słodyczach i przekąskach (9 proc.) oraz resztki jedzenia (6 proc.).
STF przypomina, że wybierając się na wycieczkę, warto zabrać ze sobą mały szpadel, papier toaletowy (nie mokre chusteczki) oraz płyn do dezynfekcji rąk. Potrzebę należy załatwiać co najmniej 100 metrów od szlaku, zabudowań lub wody, w ustronnym miejscu (za drzewem lub kamieniem). Trzeba wykopać dołek, a po załatwieniu się zakopać stolec ziemią, liśćmi lub kamieniami.


