Węgierski portal śledczy Direkt36 ujawnił we wtorek próbę infiltracji opozycyjnej partii TISZA przez służby specjalne. Z ustaleń wynika, że agent o pseudonimie "Henry" próbował zwerbować dwóch informatyków pracujących dla partii, aby uzyskać dostęp do jej danych. Szef ugrupowania i lider węgierskiej opozycji Peter Magyar porównał skandal do afery Watergate, nazywając go "Orbangate"; mówił też o "najmroczniejszych dniach komunizmu".

  • Agent "Henry" próbował infiltrować opozycyjną partię TISZA - donoszą węgierskie media.
  • Policja nie wszczęła dochodzenia w tej sprawie.
  • Lider opozycji porównał tę sprawę do afery Watergate.
  • Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.

Kim był agent "Henry"?

Według ustaleń portalu Direkt36 agent działający pod pseudonimem "Henry" w 2025 roku usiłował przeniknąć do  partii TISZA, próbując zwerbować dwóch pracujących dla partii informatyków. Celem było uzyskanie dostępu do danych najważniejszej partii opozycyjnej.

Operacja ostatecznie zakończyła się niepowodzeniem. Niemniej, krótko potem Narodowe Biuro Śledcze otrzymało anonimowe zgłoszenie, że ci sami informatycy przygotowują się do sfilmowania scen wykorzystywania seksualnego dzieci i opublikowania materiału w internecie. Policja przeszukała domy obu mężczyzn, ale nie znalazła niczego, co potwierdzałoby zarzuty.

Służby nie wszczęły dochodzenia

Węgierskie media zwróciły uwagę, że policja nie wszczęła dochodzenia mającego ustalić, kim jest "Henry". Służby nie podjęły się też zbadania ewentualnego związku między listopadowym wyciekiem danych zwolenników ugrupowania TISZA z aplikacji mobilnej partii a operacją prowadzoną przez tego agenta.

Direkt36 poinformował, że agent "Henry" w rozmowach z jednym z informatyków opisywał siebie jako pracownika "dużej, wszystkowidzącej organizacji", której dowództwo "postrzega partię (TISZA - red.) jako znacznie większe zagrożenie niż dotychczas".

Lider opozycji porównał sprawę do afery Watergate

Sprawę skomentował we wtorek Peter Magyar, szef TISZA. Na portalu X napisał, że "węgierskie służby wywiadowcze na polecenie (premiera Węgier) Viktora Orbana i jego najbliższego otoczenia działały przeciwko partii, która przygotowuje się do zmiany rządu".

Magyar określił tę sprawę jako "Orbangate". Stwierdził, że "przypomina najmroczniejsze dni komunizmu i jest jeszcze poważniejsza niż afera Watergate, która doprowadziła do upadku (prezydenta USA) Richarda Nixona".

"Pod rządami partii TISZA zarówno osoby z nadania politycznego, jak i szefowie służb wywiadowczych będą odpowiadać przed węgierskim wymiarem sprawiedliwości. Odzyskamy nasz kraj. Za 19 dni wola narodu węgierskiego pokona reżim zbudowany na strachu" - podkreślił lider węgierskiej opozycji.

Wybory na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. TISZA wyprzedza Fidesz Orbana w większości niezależnych sondaży. W lutowym badaniu firmy Median partia ta uzyskała 20-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców.