Cztery osoby nie żyją, a jedna jest uznana za zaginioną - to tragiczny bilans pożaru, do którego doszło w pobliżu miasta Trikala w środkowej Grecji. W poniedziałek rano o zdarzeniu informował rzecznik greckiej straży pożarnej, co cytował Reuters. Jak podawał z kolei "Greek City Times" ogień doprowadził do wybuchu, gdy fabryka pracowała na pełnych obrotach i wywołał panikę wśród pracowników. Lokalne władze zarządziły natychmiastową mobilizację.

  • W poniedziałek rano 26 stycznia w pobliżu miasta Trikala w regionie Tesalia w Grecji doszło do pożaru w fabryce.
  • O czym informują miejscowe służby? Czy pożar udało się już ugasić? O tym poniżej.
  • Więcej najnowszych informacji z Polski i całego świata znajdziesz na RMF24.pl.

Pożar w pobliżu miasta Trikala w Grecji

O groźnym pożarze w Grecji poinformowała agencja Reutera. W momencie, w którym doszło do zdarzenia, w fabryce ciastek miało znajdować się 13 osób. Po południu poinformowano, że znaleziono 4 zwęglone ciała

Strażacy pracowali w niezwykle trudnych warunkach, ponieważ fabryka, w której pojawił się ogień, pracuje w systemie 24-godzinnym. Znajdowały się w niej materiały łatwopalne. Pozostali pracownicy oraz strażak zostali przewiezieni do pobliskiego szpitala w Trikala.

Jak informował "Greek City Times", ekipy strażackie pracowały przede wszystkim nad tym, aby ogień nie zajął pobliskich budynków. 

Grecka jednostka dochodzeniowa straży pożarnej bada przyczynę pożaru.