Zakończyły się prace odsłaniające starodrzew w rezerwacie "Lisia Góra" w Rzeszowie. Sędziwe dęby, liczące nawet 300 lat, zyskały więcej światła i wody po usunięciu młodszych drzew i krzewów, które dotąd odbierały im składniki odżywcze. Prace trwały niemal dwa tygodnie i objęły polanę z najstarszymi okazami.
- W rezerwacie "Lisia Góra" w Rzeszowie zakończono prace odsłaniające sędziwe dęby, usuwając młodsze drzewa i krzewy.
- Działania mają na celu poprawę warunków życia starodrzewu.
- Prace przeprowadzono zimą, by chronić ptaki i runo.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.
Jak poinformował rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie, Łukasz Lis, działania mają kluczowe znaczenie dla przyszłości rezerwatu. Dajemy tym sędziwym drzewom szansę na trwanie przez kolejne dziesięciolecia - podkreślił.
Dotychczas majestatyczne dęby były widoczne głównie zimą, teraz ich sylwetki będą dominować przez cały rok. Na pełne efekty trzeba będzie poczekać - przyroda potrzebuje czasu na regenerację, ale w kolejnych latach drzewa powinny odzyskać witalność, a runo stopniowo się zazieleni.
Podstawą interwencji był plan ochrony z 2023 roku, przygotowany na podstawie badań zespołu prof. Andrzeja Bobca z Uniwersytetu Rzeszowskiego.
Naukowcy wykazali, że "Lisia Góra" to pozostałość dawnych terenów wypasowych, a obecna gęstwina to efekt wtórnego zarastania, zagrażającego starodrzewowi.
Prace przeprowadzono zimą, by nie zakłócać życia ptaków i chronić runo leśne. Rezerwat "Lisia Góra", utworzony w 1998 roku, jest jednym z nielicznych obszarów chronionych położonych niemal w centrum miasta.


