Austriacka prokuratura wszczęła śledztwo przeciwko dwóm podejrzanym w sprawie jednego z najbardziej szokujących epizodów wojny w Bośni i Hercegowinie – tzw. sarajewskiego safari. Chodzi o proceder, w którym zagraniczni turyści mieli płacić za możliwość strzelania do cywilów w oblężonym Sarajewie.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Austriackie Ministerstwo Sprawiedliwości potwierdziło, że tamtejsza prokuratura prowadzi dochodzenie przeciwko obywatelowi Austrii oraz innemu, dotąd niezidentyfikowanemu podejrzanemu. Sprawa dotyczy tzw. sarajewskiego safari - szokującego procederu, który miał miejsce podczas oblężenia Sarajewa w latach 90.

"Turyści snajperzy"

Według medialnych doniesień, w czasie wojny w Bośni do miasta przyjeżdżali zagraniczni turyści, by za wysokie opłaty móc strzelać do mieszkańców miasta.

Jak informuje portal Deutschlandfunk, podejrzani określani jako "turyści snajperzy" mieli z bezpiecznej odległości celować do przechodniów na ulicach Sarajewa. Za możliwość udziału w tych zbrodniach wojennych płacili siłom bośniackich Serbów ogromne sumy pieniędzy.

Zarzuty dotyczą najpoważniejszych zbrodni wojennych, które muszą zostać dokładnie zbadane i ścigane. Nie może być miejsca na bezkarność - podkreśliła była austriacka minister sprawiedliwości Alma Zadić, cytowana przez agencję APA. To, że ludzie najwyraźniej płacili za celowe strzelanie do cywilów, a nawet dzieci, jest trudne do wyobrażenia - dodała.

Śledztwa w kilku krajach

Śledztwo nabrało tempa po emisji głośnego dokumentu "Sarajevo Safari" słoweńskiego reżysera Mirana Zupanicza w 2022 roku. Po premierze filmu burmistrzyni Sarajewa Benjamina Karić złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury Bośni i Hercegowiny. Równolegle toczy się tam postępowanie w sprawie domniemanych zbrodni wojennych.

Do sprawy dołączyły także inne kraje. W 2025 roku prokuratura w Mediolanie wszczęła własne śledztwo po tym, jak włoski dziennikarz Ezio Gavazzeni dotarł do byłego funkcjonariusza bośniackiego wywiadu, który ujawnił szczegóły procederu. Mediolańscy śledczy przesłuchali jednego z podejrzanych, który miał transportować uczestników "safari", jednak mężczyzna wszystkiemu zaprzeczył.

Według doniesień, w proceder mogli być zamieszani także obywatele Francji i Szwajcarii.

Oblężenie Sarajewa przez bośniackich Serbów w latach 1992-1996 to jedno z najbardziej dramatycznych wydarzeń wojny na Bałkanach. Miasto było niemal całkowicie odcięte od świata, a snajperzy i artyleria z okolicznych wzgórz terroryzowali mieszkańców. W wyniku oblężenia zginęło około 10 tysięcy osób, a ponad 50 tysięcy zostało rannych.