Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych przeprowadziły 20 maja udany testowy start nieuzbrojonego międzykontynentalnego pocisku balistycznego Minuteman III w ramach misji GT-256. Celem testu było potwierdzenie niezawodności i gotowości amerykańskiego systemu odstraszania nuklearnego. Test przypada w momencie prowadzenia przez Rosję szeroko zakrojonych ćwiczeń jądrowych.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Jak poinformowało dowództwo Air Force Global Strike Command, testowy start pocisku Minuteman III odbył się 20 maja o godzinie 00:01 czasu lokalnego. Pocisk został wystrzelony z bazy Vandenberg Space Force Base w Kalifornii. Test miał na celu weryfikację sprawności technicznej systemu oraz potwierdzenie gotowości bojowej amerykańskich sił odstraszania nuklearnego.

Dowództwo podkreśliło, że test był zaplanowany z dużym wyprzedzeniem i nie jest odpowiedzią na żadne bieżące wydarzenia międzynarodowe. Takie testy są przeprowadzane regularnie, aby zapewnić bezpieczeństwo, skuteczność i niezawodność amerykańskiego arsenału nuklearnego.

Nasza zdolność do przeprowadzania tych rygorystycznych, realistycznych testów ma fundamentalne znaczenie dla naszego bezpieczeństwa narodowego - powiedział generał SL Davis, dowódca Air Force Global Strike Command.

Minuteman III to amerykański międzykontynentalny pocisk balistyczny (ICBM), będący podstawowym elementem lądowej części amerykańskiego systemu odstraszania nuklearnego. Został wprowadzony do służby w 1970 roku i od tego czasu jest regularnie modernizowany. Pocisk może przenosić jedną lub kilka głowic nuklearnych (w konfiguracji MIRV - Multiple Independently targetable Reentry Vehicle).

Minuteman III posiada zasięg około 13 000 km i stanowi trzon amerykańskiego lądowego arsenału nuklearnego i jest jednym z trzech filarów tzw. triady nuklearnej (obok okrętów podwodnych z rakietami balistycznymi i bombowców strategicznych). Regularne testy pocisków mają na celu potwierdzenie ich niezawodności i gotowości bojowej.

Chociaż system Minuteman III jest stale modernizowany, trwają prace nad jego następcą - programem Sentinel (GBSD).

Wzrost napięcia na świecie

W ostatnich tygodniach obserwuje się wzrost napięcia między Rosją a państwami NATO, związany m.in. z dostawami zachodniej broni dla Ukrainy oraz groźbami użycia broni jądrowej przez Moskwę, która przeprowadziła niedawno udany test rakiety Sarmat. W ostatnich dniach Kreml oskarżył również państwa bałtyckie o rzekome udostępnianie swojego terytorium dla ukraińskich operacji przeciwko Rosji. Moskwa zagroziła odwetem. 

Zarówno Rosja, jak i USA podkreślają, że ich działania mają charakter odstraszający i nie są skierowane przeciwko cywilom.

We wtorek rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało o rozpoczęciu szeroko zakrojonych ćwiczeń sił jądrowych. W manewrach, które mają potrwać kilka dni, uczestniczyć będzie 64 tysiące żołnierzy oraz setki jednostek sprzętu wojskowego. Ćwiczenia odbywają się w kontekście rosnących napięć na linii Moskwa-Zachód.

Manewry obejmują zarówno działania na lądzie, jak i na morzu oraz w powietrzu. Celem ćwiczeń jest sprawdzenie gotowości bojowej sił strategicznych oraz zdolności do przeprowadzenia zmasowanego uderzenia jądrowego w odpowiedzi na potencjalne zagrożenie ze strony przeciwnika. W ramach manewrów przewidziano m.in. symulowane odpalenia rakiet balistycznych oraz działania jednostek lotniczych i marynarki wojennej.

Manewry rosyjskich sił jądrowych są bacznie obserwowane przez państwa NATO.