"Niemcy nie planują na razie rezygnować z kontroli na swoich granicach" - poinformował minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt. Berlin liczy jednak, że w przyszłości europejski system migracyjny pozwoli na powrót do swobodnego przekraczania granic.
- Niemcy nie planują na razie znosić kontroli granicznych.
- Na granicach ciągle dochodzi do zawracania próbujących nielegalnie wjechać do Niemiec.
- Wyrywkowe kontrole będą nadal prowadzone wobec wszystkich podróżujących, także tych, którzy przekraczają granicę w celach zawodowych.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Obecnie skupiamy się na utrzymaniu kontroli granicznych - powiedział Alexander Dobrindt w rozmowie z publiczną stacją ARD. Niemiecki minister spraw wewnętrznych zaznaczył, że na granicach Niemiec wciąż dochodzi do prób nielegalnego przekroczenia, a funkcjonariusze regularnie zawracają osoby, które nie spełniają wymogów wjazdu.
Szef MSW podkreślił, że w dłuższej perspektywie rząd Niemiec zamierza "uczynić system migracyjny w Europie na tyle sprawnym, byśmy mogli ponownie odejść od kontroli granicznych". Dodał jednak: Dziś jest jeszcze za wcześnie, by powiedzieć, kiedy ten moment nastąpi.
Obowiązujące od 16 września 2024 roku kontrole graniczne były już trzykrotnie przedłużane - ostatnio w marcu, do września 2026 roku. W maju 2025 roku Alexander Dobrindt zdecydował o zaostrzeniu przepisów wprowadzonych przez poprzedni rząd. Od tego czasu niemiecka policja może zawracać także osoby ubiegające się o azyl, z wyjątkiem przedstawicieli szczególnie wrażliwych grup, takich jak osoby chore czy kobiety w ciąży.
Zaostrzenie polityki migracyjnej to odpowiedź rządu na rosnące niezadowolenie społeczne związane z napływem migrantów oraz wzrost poparcia dla antyimigranckiej Alternatywy dla Niemiec (AfD). Najbardziej stanowczo za utrzymaniem kontroli opowiada się bawarska CSU, której przedstawicielem jest właśnie Dobrindt.
Wyrywkowe kontrole będą nadal prowadzone wobec wszystkich podróżujących, także tych, którzy przekraczają granicę w celach zawodowych. Może to powodować opóźnienia na przejściach granicznych ze wszystkimi dziewięcioma sąsiadującymi z Niemcami państwami, w tym z Polską. Każda osoba przekraczająca granicę musi mieć przy sobie dokument tożsamości.


