Bez udziału mediów, za zamkniętymi drzwiami - tak wyglądało spotkanie Karola Nawrockiego z premierem Węgier Viktorem Orbanem. Rozmowa, która zakończyła się po godz. 18, trwała ponad godzinę. Wcześniej prezydent Polski spotkał się z prezydentem Węgier Tamaszem Suljokiem. Z nim rozmawiał ok. 15 minut.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Zakończyła się rozmowa Karola Nawrockiego z Viktorem Orbanem. Spotkanie w Budapeszcie trwało ponad godzinę, a więc było zdecydowanie dłuższe niż kurtuazyjne spotkanie prezydenta Polski z prezydentem Węgier Suljokiem, które trwało ok. 15 minut. Nawrocki wyjechał z dawnego klasztoru Karmelitów - miejsca urzędowania premiera Węgier - ok. 18:20 i to właściwie tyle, co wiadomo o tym spotkaniu. 

Politycy nie dopuścili do siebie żadnych dziennikarzy. Oficjalną wizytę głowy państwa polskie media mogły relacjonować jedynie z ulicy - zza bramy wyjazdowej z siedziby węgierskiego premiera. Węgierskie media nie poświęcają tej wizycie wiele uwagi, choć wcześniej zwracano uwagę, że to spotkanie ma na celu ocieplenie gorszych ostatnio relacji polsko-węgierskich. 

"Powiedz mi jakich masz przyjaciół a powiem ci kim jesteś" - skomentował minister spraw zagranicznych, wicepremier Radosław Sikorski, który wcześniej nazwał Orbana "najbardziej skorumpowanym i najbardziej proputinowskim politykiem w Europie", oceniając, że Nawrocki bierze udział w jego kampanii wyborczej. Orban to jest ktoś, kto jest sojusznikiem Putina, to jest pieszczoch Putina - tak z kolei mówił dziś na naszej antenie gość Porannej rozmowy w RMF FM, którym był Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji. 


Opracowanie: