"Dzięki amerykańskim Apache'om, które będą serwisowane w Polsce, Polska będzie przygotowana do odparcia ataku na współczesnym polu walki, będzie w stanie odpowiedzieć na współczesne zagrożenia" - mówił w Łodzi premier Donald Tusk. Dziś odbyła się uroczystość podpisania umowy między Wojskowymi Zakładami Lotniczymi Nr 1 oraz amerykańskim koncernem Lockheed Martin, dotycząca serwisowania w Polsce amerykańskich śmigłowców szturmowych AH-64 Apache. "Polska potrafi walczyć o swoje interesy. Robi to z godnością, nigdy na kolanach" - ocenił szef rządu.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Polska zamówiła 96 śmigłowców Apache w nowoczesnej wersji AH-64E Guardian. Premier Donald Tusk podczas uroczystości podkreślił, że zakup tych maszyn to "wielka szansa, nie tylko dla naszej obronności", ale także dla łódzkich zakładów. Jak mówił, zamówienie Apache'y to jeden z największych kontraktów między Polską a USA.
Premier podkreślił, że w przypadku kontraktu na śmigłowce i offsetu Polska "potrafiła serdecznie, przyjacielsko, ale też twardo negocjować elementy kontraktu".
To jest zasada, jaką przyjęliśmy; zasada zrozumiała przez wszystkich naszych partnerów, w tym naszych przyjaciół ze Stanów Zjednoczonych - zapewnił Tusk.
Trzeba stawiać sprawy jasno. Naszym zadaniem, zadaniem polskiego rządu, Polskiej Grupy Zbrojeniowej, WZL, MON (...) jest pilnować polskiego bezpieczeństwa i polskich interesów. Dlatego negocjujemy twardo i dlatego offset stał się tu faktem, a nie ułudą - powiedział.
Szef rządu zapewnił, że nie ma żadnego konfliktu interesów pomiędzy państwami NATO. Z tego miejsca mogę też głośno powiedzieć - tak, aby te słowa dotarły wszędzie, gdzie to możliwe: i do Moskwy, i do Waszyngtonu, do Kijowa, do stolic europejskich, a nawet do Budapesztu - my w Polsce naprawdę wiemy, kto jest sojusznikiem - podkreślił.
Tusk zapewnił, że Polska potrafi rozróżnić sojusznika od wroga, dlatego z satysfakcją patrzy na podpisaną w poniedziałek umowę. To po raz kolejny potwierdza, że Polska potrafi walczyć o swoje interesy. Robi to z godnością, nigdy na kolanach i z dobrym rozpoznaniem, głęboką wiedzą, na kim możemy polegać - dodał Tusk. Ci, którzy nam źle życzą, niech się boją polskiego Apache'a. Naprawdę jest czego się bać - podsumował.
To niezwykły moment, kiedy Wojskowe Zakłady Lotnicze w Łodzi uzyskują możliwość serwisowania Apache'y, ale też innych śmigłowców, które służą w polskiej armii - podkreślił minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak mówił, "silna polska armia, dobrze wyposażony żołnierz Wojska Polskiego, to gwarancja bezpieczeństwa".
96 Apache'y to druga na świecie armia śmigłowców bojowych produkcji amerykańskiej, zaraz po Stanach Zjednoczonych, nikt nie będzie miał większej - powiedział lider ludowców.
Apache towarzyszą wojskom lądowym (...) My budujemy największą armię wojsk lądowych w Europie, już dzisiaj po Turcji w tej części świata jesteśmy drudzy, a w całym NATO trzeci - podkreślił minister.
Nie da zorganizować wielkiej armii, wielkich sił lądowych bez odpowiedniego zabezpieczenia z powietrza. Apache będą w służbie sił lądowych. To samo pokazuje ich rodzaj działania i ich umiejętności - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.


