Do tragedii doszło tuż po porannej mszy szkolnej, informuje CBS News. Napastnik, który miał ok. 20 lat, strzelał do ludzi przez okna świątyni. Ofiary śmiertelne to dzieci w wieku ośmiu i 10 lat.
"Podczas mszy uzbrojony mężczyzna podszedł od zewnątrz budynku i zaczął strzelać przez okna kościoła w kierunku dzieci siedzących w ławkach" - powiedział komendant policji Brian O'Hara. Ocenił, że był to celowy atak przemocy wobec niewinnych dzieci i innych wiernych.
Napastnik miał przy sobie trzy sztuki broni: karabin, pistolet i strzelbę. Według policji użył wszystkich z nich. Nie wiadomo, jaki był jego motyw. Służby utrzymują, że działał sam. Sprawca popełnił samobójstwo na parkingu przy kościele.
Na miejscu natychmiast pojawiły się liczne służby - policja, FBI oraz patrol stanowy. Okolicę wokół 54. ulicy między Harriet a Garfield Avenue otoczono, a mieszkańców poproszono o unikanie tego rejonu.
Rodziny uczniów skierowano do specjalnie wyznaczonego punktu przy szkole, gdzie mogą uzyskać informacje i spotkać się z dziećmi.
Gubernator Minnesoty Tim Walz wyraził współczucie dla ofiar i ich rodzin. "Modlę się za nasze dzieci i nauczycieli, których pierwszy tydzień szkoły został naznaczony tym tragicznym aktem przemocy" - napisał w oświadczeniu.
Atak skomentowała sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego Kristi Noem. "Mamy potwierdzenie, że napastnik ze Szkoły Katolickiej im. Zwiastowania w Minneapolis w Minnesocie był 22-letnim mężczyzną, który twierdził, że był osobą transpłciową" - napisała Noem w serwisie X.
"Ten obłąkany potwór zaatakował najbardziej bezbronnych: małe dzieci modlące się podczas pierwszej porannej mszy w nowym roku szkolnym. Ten poważnie chory morderca napisał słowa 'dla dzieci', 'gdzie jest wasz Bóg?' i 'zabić Donalda Trumpa' na magazynku karabinu" - powiadomiła minister.
Służby podały, że napastnik to Robin W. Natomiast Reuters napisał, że sprawcą jest 23-letnia miejscowa mieszkanka. Z dokumentów sądowych wynika, że w 2020 roku Robin zmieniła imię z Robert, ponieważ identyfikowała się jako kobieta.
Prezydent Donald Trump poinformował na Truth Social, że został w pełni poinformowany o sytuacji i podziękował służbom za szybką reakcję.
Po tragedii przywódca USA nakazał opuszczenie flag do połowy masztu. Flagi na budynkach państwowych mają pozostać opuszczone do połowy masztu do 31 sierpnia.