Nowy Jork wkracza w nową erę polityczną. W nowym roku Zohran Mamdani oficjalnie objął stanowisko burmistrza największego amerykańskiego miasta. Jego inauguracyjne przemówienie nie pozostawiło wątpliwości – Nowy Jork czeka radykalna zmiana kursu. Mamdani, wywodzący się z nurtu demokratycznego socjalizmu, zapowiedział, że jego administracja „udowodni krajowi skuteczność progresywnych rządów”.

Już na początku swojego wystąpienia Mamdani stanowczo odciął się od oczekiwań, jakoby miał złagodzić swoje poglądy po objęciu urzędu. Pisząc to przemówienie, usłyszałem, że to okazja do zresetowania oczekiwań, że powinienem wykorzystać tę okazję, aby zachęcić mieszkańców Nowego Jorku do żądania niewiele i oczekiwania jeszcze mniej. Nie zrobię nic takiego. Jedynym oczekiwaniem, jakie chcę zresetować, są niskie oczekiwania - podkreślił burmistrz, wywołując entuzjazm wśród zgromadzonych.

Nowy burmistrz nie pozostawił złudzeń co do kierunku, w jakim zamierza prowadzić miasto. Potwierdził swoją wierność ideologii demokratycznego socjalizmu i odrzucił politykę centrowych kompromisów, która - jego zdaniem - zawiodła mieszkańców Nowego Jorku. W ostrych słowach skrytykował polityczny establishment za brak wyobraźni i samozadowolenie, które doprowadziły do pogorszenia jakości życia w metropolii.

Progresywna rewolucja

Kluczowe punkty programu Mamdaniego są jasne i odważne. Zapowiedział opodatkowanie najbogatszych mieszkańców oraz podniesienie stawek podatku korporacyjnego. Pozyskane w ten sposób środki mają zostać przeznaczone na sfinansowanie powszechnej opieki nad dziećmi, bezpłatnej komunikacji autobusowej oraz zamrożenie czynszów dla lokatorów objętych programem stabilizacji. Wszystkie te rozwiązania wymagają jednak współpracy z władzami stanowymi, co może okazać się jednym z pierwszych poważnych testów dla nowej administracji.

Mamdani podkreślił, że jego priorytetem są zwykli nowojorczycy, a nie wielkie korporacje czy najbogatsi mieszkańcy miasta. Jeśli jesteś nowojorczykiem, jestem twoim burmistrzem. Niezależnie od tego, czy się zgadzamy, będę cię chronił, będę się z tobą cieszył, będę z tobą przeżywał żałobę i nigdy, ani na sekundę, nie będę się przed tobą ukrywał - zapewnił.

W swoim przemówieniu burmistrz wielokrotnie odwoływał się do klasy robotniczej - taksówkarzy, kelnerów, pracowników technicznych - podkreślając godność osób, które na co dzień pozostają w cieniu. 

To, co jest radykalne, to system, który daje tak wiele nielicznym i odmawia tak wielu ludziom podstawowych potrzeb życiowych - cytował lewicowego senatora Berniego Sandersa, który odebrał od niego przysięgę podczas uroczystości. Sanders nie szczędził pochwał dla Nowego Jorku, podkreślając, że miasto daje nadzieję całemu narodowi.

Mamdani nie zwlekał z realizacją swoich obietnic. Zaledwie kilka godzin po ceremonii udał się na Brooklyn, gdzie podpisał pierwsze rozporządzenia wykonawcze dotyczące polityki mieszkaniowej.