Proirańscy rebelianci Huti z Jemenu potwierdzili przeprowadzenie pierwszego ataku na Izrael od początku wojny tego kraju i USA z Iranem. Według informacji przekazanych przez grupę, ostrzał był odpowiedzią na działania izraelskiej armii w regionie. Izrael poinformował o skutecznym przechwyceniu pocisku, który nie wyrządził szkód.
- Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
W sobotę proirańscy rebelianci Huti oficjalnie potwierdzili, że przeprowadzili atak na "ważne cele wojskowe w Izraelu".
Jak przekazano w telewizji Al-Masirah, działania te są odpowiedzią na operacje izraelskiej armii przeciwko Iranowi, Libanowi, Irakowi oraz terytoriom palestyńskim.
"Operacje będą kontynuowane, dopóki agresja na wszystkich frontach nie zostanie zakończona" - przekazali rebelianci.


