Ponad dwa tysiące więźniów opuści kubańskie zakłady karne z okazji Wielkiego Tygodnia - ogłosiły w czwartek władze w Hawanie. Przedstawiciele rządu podkreślają, że decyzja o ułaskawieniu to "humanitarny gest" wpisujący się w religijne obchody, a lista zwolnionych obejmuje m.in. młodzież, kobiety oraz osoby starsze.

W oficjalnym oświadczeniu władz Kuby, cytowanym przez tamtejsze media państwowe, podano, że zwolnienie 2010 więźniów to "humanitarny i suwerenny gest", który "wpisuje się w religijne obchody Wielkiego Tygodnia".

Hawana twierdzi, że decyzja "została oparta na wnikliwej analizie charakteru przestępstw popełnionych przez skazanych, ich dobrego zachowania w więzieniu, odbycia znacznej części kary oraz stanu ich zdrowia".

W oświadczeniu przekazano ponadto, że wśród objętych ułaskawieniem znajdują się "młodzi ludzie, kobiety, osoby powyżej 60. roku życia", a także "cudzoziemcy i obywatele Kuby mieszkający za granicą". Nie wspomniano jednak o przestępstwach, o które zostali oskarżeni.

W marcu Kuba uwolniła 51 więźniów na mocy porozumienia z Watykanem. Według szacunków organizacji praw człowieka Prisoners Defended, z przyczyn politycznych na wyspie więzionych jest około 1,2 tysiąca osób. Władze w Hawanie zaprzeczają tym doniesieniom.

Amerykańska presja na Kubę

Decyzję o uwolnieniu więźniów ogłoszono w czasie pogłębiającego się kryzysu gospodarczego i humanitarnego na Kubie, a także narastającej presji ze strony administracji prezydenta USA Donalda Trumpa na rządzoną przez komunistów wyspę. Kubański rząd konsekwentnie odrzuca wszelkie sugestie, że podejmuje decyzje pod presją Stanów Zjednoczonych.