W nocy z poniedziałku na wtorek w pobliżu Ziemi przeleci planetoida rozmiarów autobusu. Naukowcy uspokajają, że nie ma zagrożenia. Kosmiczna skała oznaczona jako 2026JH2 minie naszą planetę w odległości ponad 91 tysięcy kilometrów, odpowiadającej mniej więcej 1/4 średniej odległości Księżyca od Ziemi. Obiekt, którego rozmiary szacowane są na 15 do 30 metrów średnicy, został odkryty zaledwie kilka dni temu przez astronomów z Mount Lemmon Survey w Arizonie.

  • Bądź na bieżąco. Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronę główną RMF24.pl.

Według specjalistów, 2026JH2 pochodzi z pasa planetoid znajdującego się między Marsem a Jowiszem. To właśnie tam, w wyniku kolizji i oddziaływań grawitacyjnych, powstają liczne odłamki, które mogą być wyrzucane w kierunku wewnętrznych planet Układu Słonecznego, w tym Ziemi. 

2026JH2 należy do grupy planetoid Apolla

Tysiące takich obiektów są już znane nauce, a ich ruchy są stale monitorowane. 2026JH2 należy do grupy tzw. planetoid Apolla, które poruszają się po orbitach przecinających trajektorię Ziemi wokół Słońca. Jej maksymalne zbliżenie nastąpi przed północą polskiego czasu. Planetoida znajdzie się wtedy około dwa i pół raza dalej niż orbity geostacjonarnych satelitów telekomunikacyjnych czy meteorologicznych.

Choć odległość ta wydaje się w skali kosmicznej niewielka, eksperci zapewniają, że nie ma powodów do niepokoju. Podkreślają, że podobne obiekty o rozmiarach samochodu osobowego czy autobusu regularnie przelatują w pobliżu Ziemi kilka razy w roku. Dzięki coraz doskonalszym systemom obserwacyjnym, jesteśmy dziś w stanie wykrywać nawet te, które jeszcze niedawno umykały uwadze astronomów. 

Tyle wynosi średnica asteroidy

Mimo że astronomowie śledzą 2026JH2 od kilku dni, jej dokładne rozmiary pozostają nieznane. Wynika to z ograniczeń obserwacji optycznych, teleskopy rejestrują jedynie jasność obiektu w świetle widzialnym, nie pozwalając na jednoznaczne określenie, czy mamy do czynienia z dużą, ciemną skałą, czy też mniejszym, ale silniej odbijającym światło ciałem. Dokładniejsze pomiary wymagałyby obserwacji w podczerwieni, które są znacznie trudniejsze do przeprowadzenia z powierzchni Ziemi.

Asteroida minie Ziemię w bezpiecznej odległości

Szacuje się, że średnica asteroidy wynosi od 15 do 30 metrów. Dla porównania, na dolnej granicy tej skali znajduje się bolid, który w 2013 roku eksplodował nad Czelabińskiem w Rosji, powodując zniszczenia i raniąc ponad tysiąc osób. Na górnej granicy rozmiarów 2026JH2 plasuje się w pobliżu słynnej asteroidy tunguskiej, która w 1908 roku zniszczyła ogromny obszar syberyjskiej tajgi. W przypadku obecnego przelotu nie ma jednak żadnego ryzyka - asteroida minie Ziemię w bezpiecznej odległości i nie wejdzie w atmosferę.

Obiekt 2026JH2 będzie widoczny jedynie przez teleskopy, nawet podczas największego zbliżenia pozostanie zbyt ciemny, by dostrzec go gołym okiem. Dla pasjonatów astronomii przewidziano transmisję na żywo z obserwacji tego przelotu, realizowaną przez Virtual Telescope Project z Włoch. 

Eksperci zwracają uwagę, że nasza wiedza o populacji małych, bliskich Ziemi planetoid wciąż jest niepełna. Szacuje się, że dotychczas odkryto zaledwie około 1 proc. obiektów o rozmiarach podobnych do 2026JH2. Oznacza to, że wiele takich ciał może być wykrywanych dopiero na krótko przed ich przelotem w pobliżu naszej planety. W ostatnich latach agencje kosmiczne intensyfikują jednak wysiłki na rzecz poprawy wykrywalności potencjalnie niebezpiecznych obiektów, inwestując w nowe programy obserwacyjne i technologie.

W najbliższych latach czeka nas jeszcze bardziej spektakularne wydarzenie. W 2029 roku w pobliżu Ziemi przeleci planetoida Apophis, obiekt dziesięciokrotnie większy od 2026JH2. Przewiduje się, że minie naszą planetę w odległości zaledwie 32 tysięcy kilometrów, a jej przelot będzie widoczny gołym okiem na nocnym niebie w Europie, Afryce i na Bliskim Wschodzie. Naukowcy podkreślają jednak, że także w tym przypadku nie ma powodów do obaw, trajektoria Apophisa została dokładnie wyznaczona i nie zagraża Ziemi.

Opracowanie: